Tańczący z Ludźmi – dossiere

w książeczce O mnie czas na dossiere – str. 1

6a mały

Reklamy

Tańczący z Ludźmi – Historia Spójności Osobistej str. 3

kolejna strona książeczki O mnie, choć głównie o programie TY w metaforze ; – )

5a mały

Tańczący z Ludźmi – Historia Spójności Osobistej str.2

Pod hasłem: poznaj mnie lepiej – trzecia strona książeczki O Autorze książki „Jak się zabić, by zmartwychwstać…”

4a mały

Tańczący z Ludźmi – Historia Spójności Osobistej

Druga strona książeczki, która w książce „Jak się zabić, by zmartwychwstać…” spełni rolę rozdziału O Autorze

3a mniejszy

Tańczący z Ludźmi – Przesłanie i Misja

Oto i pierwsza strona książeczki, o której wczoraj wspominałem…

2a mały

Tańczący z Ludźmi

okl. ksiazeczki mały

Coraz bardziej świadomie doświadczam fascynujących procesów, jakie zachodzą we mnie, a skoro we mnie, to i w tym wszystkim co mnie otacza. Ci, którzy czytają moje wpisy, lub mają ze mną osobisty kontakt wiedzą, że ostatnie miesiące są dla mnie czasem ogromnych zmian, przeformułowań, bolesnych zamknięć, pełnych nadziei otwarć, nowych dróg, bogactwem przeżyć, odkryć, zachwytów, niewyczerpanej wdzięczności…

Mam poczucie w ostatnich tygodniach takiego hiper przyspieszenia, jakby jakaś potężna siła pociągnęła mnie ku przestrzeniom, o jakich zawsze marzyłem. Coś ważnego się uwolniło i popłynęło, a ja sobie płynę razem z tym, w tego nurcie i czuję, że to w czym płynę jest dobre, spójne ze mną i wartościowe dla tych wszystkich, dla których jestem.

Od dawna mówię, że utożsamiam się z uknutym przez siebie określeniem siebie samego, tego co, jak, a przede wszystkim po co robię dla ludzi. Mówię o sobie ODUCZYCIEL.

Ostatnio, w kontekście rozbudowywanej przeze mnie palety niezwykle skutecznych i pięknych form pracy z ciałem, co za tym idzie emocjami, które w tym ciele mieszkają, przyszło do mnie określenie Tańczący z Ludźmi. Czuję je bardzo, wzrusza mnie, znaczy. Pasuje do planów, jakie płyną z siłą wodospadu ostatnio i nie sam się w ich strugach kąpię. Łączą się, przenikają, błyszczą w promieniach słońca, malują na płótnie drobnych kropelek we wszystkich kolorach tęczy.

Będziemy robić niespotykane, wspaniałe, cudowne, głęboko leczące, dające niezwykłe przeżycia warsztaty. Już niedługo, już wkrótce.

Lecz najpierw książka. W połowie grudnia pojawi się w sprzedaży. Idealny prezent świąteczny wypełniony potencjałem bardzo zindywidualizowanych wartości, dla ciebie, dla osób, którym dobrze życzysz. Dzielę się z ludźmi tym, co przez lata pracy z człowiekiem, słuchania ludzi, uważności, wspierania w rozwoju odkryłem, przeżyłem, wypracowałem. I znowu wzruszenie, które gardło ściska. Znaczy, że to jest dobre, że z serca wypływa, że jest autentyczne. Z serca, do którego dostęp zaczynam mieć coraz bardziej płynny.

Na zdjęciu okładka książeczki O Autorze – przez następne dni będę zamieszczał kolejne jej strony, żebyście mogli mnie poznawać takim, jakim „się dzieję”. Chcę stawać się z Wami i dla Was coraz bardziej bliskim.

Truly You soon

MĄDRY CZŁOWIEK PO ŻYCIU, czyli z czym nie warto zwlekać

mickiewicz_adam_east_news_50_zl

Życie nieświadome – ślepa uliczka wprost na gilotynę

Ludzie, którzy znaleźli się u kresu życia i mają możliwość oddania się refleksjom nad tym, co bezpowrotnie minęło, zwykle deklarują, że nie żałują tego, co zrobili, lecz tego, na co się nie odważyli zdobyć. Bolą ich niewykorzystane możliwości, niezgodne z nimi decyzje, marzenia, od których się odwrócili, wyzwania, przed którymi stchórzyli, szanse, jakich w zaślepieniu powtarzalnej codzienności nie potrafili dostrzec. Dla nich jest już niestety za późno, by cokolwiek mogli nadrobić, poprawić, dla nich nie ma już nadziei. TY ją masz, TY możesz jeszcze wszystko, TY stoisz przed szansą doświadczenia tego, co jest istotą twojego życia, jego esencją, najwyższym znaczeniem. Nie pozwól sobie na to, żebyś po czasie jaki został ci dany, z żalem i poczuciem niewykorzystanych możliwości wypowiedział kiedykolwiek takie słowa:

„Stchórzyłem. Rozmieniłem się na drobne. Nie pozwoliłem sobie na to, by pójść drogą swoich pragnień. Utknąłem w codzienności. Chociaż przeżyłem „jakoś” życie, to mam jednak poczucie, że go nie wykorzystałem. Zaprzeczyłem sobie, zaparłem się siebie, odpuściłem, zrezygnowałem. Żyłem „jakość”, a przecież mogłem…”

jezus w betlejem

Cud ponownych narodzin – pasjonująca podróż z głębi siebie

Pozwól sobie rozwinąć swoje życie w fascynującą przygodę świadomego spełniania siebie w dostępie do własnej autentyczności. Spraw, by takie zdania z powyższego cytatu nigdy nie musiały wyjść z twoich ust. Zamiast tego ciesz się życiem przez które kroczysz pewnie, korzystając z dostępu do pełni osobistego potencjału. Twórz spójne z nim okoliczności, czerp i korzystaj z nich dla siebie, dla innych ludzi, dla świata. Książkę „Jak się zabić, by zmartwychwstać…” napisałem dla każdego człowieka, który CHCE, a przynajmniej czuje, że staje się gotowy popełnić symboliczne samobójstwo na sobie dotychczasowym. CHCE  poddać w wątpliwość złudzenie dotychczasowej tożsamości, wyzwolić się ze skorupy ograniczających naleciałości, jakie zbierał od początku tego ziemskiego życia. CHCE nabrać siły, by odszukać, oczyścić i wydobyć z ukrycia skarb kryjący jego własną, osobistą tajemnicę natury i sensu istnienia. Wskazówki jakie tam znajdziesz, pomogą ci wejść na właściwą drogę. Skąd wiem, że właściwą? Bo to będzie twoja droga. Nie musisz mi wierzyć na słowo. Przeczytaj książkę, doświadcz zawartych w niej ćwiczeń, zintegruj ich efekty w sobie i żyj pełnią własnej autentyczności, by przekonać się na własnym przykładzie.

Konrad Wilk

oduczyciel

książka „Jak się zabić, by zmartwychwstać” już niedługo w sprzedaży