Psychologia w pracy trenera, ATB, Pasja GDT, WSB Dąbrowa Górnicza

holidayinn7 holidayinn5mały holidayinn6mały davCo za czas… ech… moi drodzy… cudowny weekend z grupą niesamowitych, pięknych ludzi w ramach Akademii Trenera Biznesu, z ramienia Pasji GDT. Niezapomniane, ważne i cenne doświadczenia. Dziękujemy WSB Dąbrowa Górnicza i Holiday Inn za zapewnienie nam naprawdę godnych warunków do pracy rozwojowej pod hasłem: Psychologia w pracy Trenera. Och „działo się”. Były też bardzo osobiste dedykacje na egzemplarzach książki „Jak się zabić, by zmartwychwstać…”

„Jak się zabić, by zmartwychwstać…” – parę ważnych słów o książce

herb

Poniżej trochę treści ważnych i na poważnie, o książce, o korzyściach płynących z jej przeczytania, a raczej przerobienia, o trudnościach, z jakimi ludzie się spotykają w życiu, i o tym, że w takich trudnościach istnieje ogromny potencjał rozwojowy, z którego warto zaczerpnąć.

No, ale po kolei : – )

Adresaci

Książka „Jak się zabić, by zmartwychwstać” prezentuje program stworzony przez autora, którego realizacja prowadzi czytelnika przez złożony proces odkrywania własnej autentyczności. Bogato ilustrowana, zawierająca w sobie wiele ćwiczeń, sprawia, że jest nie tylko ciekawą lekturą z dziedziny rozwoju osobistego, ale też ważną pozycją dającą możliwość samodzielnego odkrywania nowatorskich koncepcji neurobiologii, neuropsychologii, psychologii humanistycznej, transpersonalnej i transformacyjnej. Książka jest polecana, jako ważne źródło informacji dla osób pracujących z ludźmi w gabinetach psychologicznych, psychoterapeutycznych, w coachingu, mentoringu, doradztwie. Niezaprzeczalny jest zatem jej charakter edukacyjny dla osób chcących przejść program osobistego rozwoju, jak i tych, które w tym rozwoju wspierają innych.

dedykacje blackRany

Prezentowany w książce program Trualize Yourself TY© został stworzony przez autora, jako skuteczne narzędzie pozwalające ludziom dotrzeć do przyczyn problemów z jakimi się zmagają. Dostęp do namacalnych ograniczeń i niemożności, które rzutują niekorzystnie na jakość ich życia osobistego i zawodowego, pozwala na ich skuteczną neutralizację. Wyeliminowane przyczyny wewnętrzne dają przestrzeń do tego, by w życiu tych osób mogły zacząć pojawiać się doświadczenia, okoliczności pozwalające im realizować siebie, swój osobisty potencjał w zawodach, które najbardziej im odpowiadają. Szczęśliwi, spełniający się ludzie, którzy żyją z poczuciem, że są na swoim miejscu, że robią to co jest ważne dla nich i dla innych, że to co robią ma wartość, znaczenie i sens, to jeden z głównych celów, jakie przyświecały autorowi w trakcie tworzenia programu i w czasie pisania tej książki.

Efekty

Dzięki przejściu kroków, z jakich składa się program, rozwija się i ugruntowuje w czytelniku zasób zdrowej, spójnej z nim zaradności życiowej. Lektura książki, wzbogacona aktywnym wykonywaniem zawartych w niej ćwiczeń, jest jak osobisty, zindywidualizowany uniwersytet spójnej, autentycznej, świadomej przedsiębiorczości. Dzięki niej człowiek staje się gotowy do tego, by z wykorzystaniem podanych w niej narzędzi i skutecznych sposobów działania, faktycznie zaczął realizować siebie, to, co mu naturalnie i z łatwością przychodzi, w czym jest najlepszy. Dzięki książce będzie robił to z pasją, zaangażowaniem, determinacją, motywacją, poczuciem znaczenia dla siebie i ludzi, którzy zaczną z jego usług korzystać.

Anielskie przesłanie

Ta książka porywa, dodaje skrzydeł, a raczej pomaga rozwiązać skrzydła tych, którzy tak długo żyli ze związanymi, że zapomnieli już o tym, że je mają i że potrafią na nich latać.

„Jak się zabić, by zmartwychwstać…” – już jest do kupienia!!!

pierwsze z książkąJeeeeeest  Przyjechała właśnie do mnie, świeżuteńka, pachnąca, barwna, milusia w dotyku. Cieszę nią wszystkie zmysły. Wzruszony jestem bardzo  Nieliczni wiedzą, część z Was się może domyśla, że ogromnie dużo się u mnie w ostatnich miesiącach działo. Dużo kłód pod moje nogi padało. Wiele przeciwności na drodze się pojawiało. Raczej wiatr wiał mi w oczy. Jedna z perspektywy patrząc na to wszystko dostrzegam, że to wszystko były dary, może takie niedosłowne  ale jednak dary, za które mam w sercu ogromną wdzięczność  Jeeeeest książka  Ważna, mądra, dobra, przydatna dla wszystkich, którzy chcą się rozwijać, odkrywać własną autentyczność, wyzwalać swój potencjał, żyć pełnią, w zgodzie z sobą, dzielić się z innymi tym co w nich cenne, unikalne, wartościowe. Można ją już zamawiać – tylko ode mnie. Piszcie na konrad@konradwilk.pl. Piękny z niej może być też prezent pod choinkę dla siebie lub kogoś bliskiego. Jest w niej kompleksowy program procesu własnego rozwoju, mnóstwo ważnych ćwiczeń, bardzo praktyczna, rzadko przekazywana, kluczowa wiedza o nas i naszym życiu, relacjach z ludźmi, moje wieloletnie doświadczenie w pracy z człowiekiem. Książka kosztuje 39 zł plus koszty przesyłki. Chyba, że w Warszawie, to powiem skąd odebrać w centrum. Każdy dostanie ją z imienną dedykacją  To bardzo radosny dzień dla mnie, bardzo radosny 

KS-ok-tył

Tańczący z Ludźmi – dossiere str. 2 i kontakt

Druga strona dossiere z książeczki i namiary na mnie na zakończenie.
Takie książeczki robimy z moimi klientami, którzy pracują nad budowaniem świadomej marki osobistej. Więcej i bardziej to przemawia niż klasyczne wizytówki. Szczegółowy opis struktury takiej książeczki, którą nazwałem TY ID, prezentuję w mojej kolejnej książce, jaka ukaże się już niedługo, w połowie 2018 roku. Pomysł jest autorski, a inspiracja pochodzi z zacnych źródeł zza Atlantyku – jestem pewien, że wkrótce taka forma pokazywania swojej autentyczności stanie się w naszym kraju czymś oczywistym. Póki co potrzebujemy więcej osób, które tę autentyczność własną odkryją, by mogły w zgodzie z sobą i z dostępem do siebie mądrze i skutecznie komunikować własną unikalność. W książce „Jak się zabić, by zmartwychwstać…” znajdziesz opis mojego programu TY i mnóstwo ćwiczeń, które pozwolą ci przejść przez poszczególne kroki jego realizacji.
Po co ci taka książeczka? Pokazywać ją można swoim aktualnym i potencjalnym klientom, otoczeniu, wszystkim tym, do których chcesz dotrzeć, na których ci zależy, dla których masz to, czego oni naprawdę potrzebują.
Ludzie chcą wiedzieć kim jesteś, jakim jesteś człowiekiem, co jest dla ciebie ważne. Chcą poczuć coś w związku z tobą, a na powstałych emocjach budować swoje wyobrażenie nie tylko na twój temat, ale również na temat tego dlaczego i po co robisz to co robisz, jak to robisz i jakie korzyści mogą osiągać z tego, że z twojego wsparcia zdecydują się skorzystać. Nie każ im się domyślać, bo wtedy łatwo mogą pójść ścieżkami skojarzeń i wyobrażeń, których być może wcale sobie nie życzysz. Pomóż im w budowaniu spójnego z twoją autentycznością wrażenia na twój temat.

tył mały 7a mały

Tańczący z Ludźmi – dossiere

w książeczce O mnie czas na dossiere – str. 1

6a mały

Tańczący z Ludźmi – Historia Spójności Osobistej str. 3

kolejna strona książeczki O mnie, choć głównie o programie TY w metaforze ; – )

5a mały

Tańczący z Ludźmi – Historia Spójności Osobistej str.2

Pod hasłem: poznaj mnie lepiej – trzecia strona książeczki O Autorze książki „Jak się zabić, by zmartwychwstać…”

4a mały

Po prostu jestem i po prostu działam

aaa

Hologram duchowego życia

Jakiś wewnętrzny imperatyw pcha mnie przez lata ku przestrzeniom nieodgadnionym, ku tajemnicy, ku światłu migoczącemu na końcu korytarza. Oczarowany, jak dusza opuszczająca ciało sunę ku niemu zbywając wszystko co zbędne, co ciąży, co ściąga z obranej raz drogi. Złoszczę się, niecierpliwię, gardzę miałkim, zwyczajnym, codziennym, banalnym, powtarzalnym, bezrefleksyjnym przeżywaniem życia. Zatracam się w swoich poszukiwaniach, odkrywaniu, zagłębianiu się w istotę istnienia. Ruszam w samotną podróż po świecie Wschodu, gdzie duch, gdzie esencja, gdzie wyższa prawda za każdym rogiem czeka, gdzie byt nadrzędny objawia naturę swej doskonałości. Świadomość wyższych rzędów nie pozwala na to, by z rzadka jedynie w gości do niej wpadać. Wznoszę się więc bez żalu i od tej pory już z nią tylko w przestworzach, między wymiarami lekko sobie latam.

Świadomość nieświadomego

Mijają lata, rozglądam się dokoła… pustynia, suchy piasek. Rozeszli się ludzie. Tęsknota relacji z absolutem rozmyła ziemskie relacje. Czy sensem mojego pobytu na ziemi jest zwiedzać odmienne wymiary? A może to zwykła ucieczka przed życiem, w którego przejawach wyzwania dla serca ranionego doświadczeniami o tysiącu ostrzy? Dotychczasowe poczucie wyjątkowości spotyka się z gorzkim rozczarowaniem. Tak bardzo myślałem, że ponad przeciętność wykraczam, aż z bólu utraty sprawę sobie zdałem, że cała ta moja nadniebna podróż była wynikiem strachu przed życiem, przed ludźmi i pewnie przed sobą samym. Wyjście poza schematy, jest również pewnym schematem, strategią nieświadomego, które dla niepoznaki imię „świadomość” sobie samu nadało.

Jedność istnienia

W płomieniach cierpienia pokora się dobrze wypala. Osiadam w popiołach na ziemi. Brudny i umorusany rozglądam się, czuję ciekawość do tego, co niegdyś uznawałem za zbyt zwykłe, bym miał temu poświęcać uwagę. Gdzie spojrzę wokół siebie, tam pogorzelisko. Patrzę dalej. Z czasem zaczynam też widzieć wyraźniej. Ludzie żyją tym wszystkim, czym ja żyję, choć tego tak widzieć nie chciałem. Mają rodziny, dzieci, rodziców, znajomych, przyjaciół, prace, problemy w związkach, choroby, rachunki do zapłaty, radości, smutki, żale, pomysły, plany, doświadczają utraty, bywają rozczarowani, wątpią, wierzą, boją się, mają nadzieje, problemy finansowe, nagrody, wakacje, święta, korki na ulicach, lekcje robią z dziećmi po szkole, poczucie bezsensu istnienia, depresje i chwile wytchnienia. Patrzę na nich i miłość bezkresna w moim sercu wzbiera. Poczucie wspólnoty, przenikające mnie doświadczenie wymiany, bliskości tak przejmującej, jak przytulenie na dobranoc osoby nad życie kochanej. To nie jest tylko kwestia podobieństwa, a raczej niewysłowionej jedności, jakby energia życia się rozlała łącząc nas ze sobą siecią niedostrzegalnych połączeń, jak dendryty łączą się w mózgu synapsami. W ułamkach sekund wyładowania elektryczne przenoszą nieskończoną ilość danych w tym fascynującym systemie utkanym z losów człowieczych.

0000Życie

Zakochałem się w życiu, którego dotykam, które smakuję, którego barwy splatają się w różnych odcieniach, którego dźwięki wibrują drżeniem w każdej komórce mojego ciała. Życie przeżywam w każdym codziennym „teraz”. Nie tylko jestem, ale też całym sobą działam, jeżdżę, spotykam, poznaję. Cieszę się relacjami, mam wiecznie niezaspokojoną ciekawość drugiego człowieka. Napięcie zmienia mi się w swobodne rozluźnienie. Oddycham pełną parą. Nauczyłem się dawać i czerpać radość z tego, że dzielę się z innymi tym co mam w sobie do dania, a jest tego wiele. Nie dążę już tak do kresu w poszukiwaniu niedoścignionego. Odpuszczam. Po prostu robię to, co do mnie należy, co lubię robić dla ludzi, tutaj, na tej ziemi. Tyle źródeł z niej bije, tyle rzek wokół przepływa, tyle drewna czeka, by je na szczapy porąbać, tyle nasion jest do zasadzenia. Życie smakuje najlepiej, gdy żyję tym życiem wśród żywych, dla żywych, dla życia. A co z tą duchowością i świadomością istnienia? Otwieram w sobie przestrzeń, uwalniam, zostawiam, przyzwalam, by łączył się byt mój z działaniem. Co z tego wyniknie? Nie wiem, nie szukam odpowiedzi, nie zmierzam. Po prostu jestem i po prostu działam.

Truly You soon

Już niedługo w sprzedaży pojawi się moja nowa książka „Jak się zabić, by zmartwychwstać” – oczywiście dam znać na blogu, jak to się wydarzy : – )

„Jak się zabić, by zmartwychwstać…” – nowa data wydania

TY OKŁADKA

Sami widzicie, że się trochę nazbierało : – ) Tak jeszcze w kwestii wydania książki: „Jak się zabić, by zmartwychwstać…”, bo wiele osób czeka i pyta kiedy, przecież obiecywałem, że już we wrześniu będzie ją można kupić. No nie można : – ), pojawiły się takie okoliczności, które sprawiły, że światu ukaże się na przełomie listopada i grudnia. Ale za to jaka i jak się ukaże : – ). W pełni swojego potencjału : – ), jak jej przyszli czytelnicy : – )

Autentyczność w kontekście wystąpień publicznych

czesto 1 maly

Moi drodzy
Dawno się nie odzywałem na Blogu, co nie znaczy, że nic się u mnie nie dzieje. Dzieje się i to tyle, że może nawet czasem wolałbym, żeby trochę mniej : – ) Warsztaty i szkolenia też prowadzę, choć ostatnio nie miałem w sobie przestrzeni, by o nich pisać. Dzisiaj jest we mnie taka, więc donoszę, że w weekend z grupą pięknych ludzi zanurzyliśmy się w sobie odkrywając własną autentyczność w kontekście wystąpień publicznych. Ach te wystąpienia, choć w wielu strach wyzwalają, to właśnie przez nie możemy odkrywać w sobie to, co w nas jest najlepsze. Poodkrywaliśmy :- ), i to jak : – )
Sylwia Dąbrowska – dziękuję za zaproszenie i jak zawsze świetną organizację : – )

Truly You soon