Wyzwól w sobie świadomego przywódcę cz. XVII – Poznaj 6 wiodących sił jakie wpływają na budowanie świadomej marki osobistej.

Siły wpływające na wartość, jakość, trwałość i skuteczność budowanej, świadomej marki osobistej są moim zdaniem kluczowe i znacząco odróżniają moje podejście od innych podejść do tematu marki osobistej. Poniższe dwie siły chcę wyróżnić szczególnie. Zapraszam do lektury.

5. Siła otwartości na zmianę

Jeśli realizowałeś takie strategie działania, które do tej pory nie przynosiły oczekiwanego rezultatu to znaczy, że trzeba je zmienić. Człowiek przyzwyczaja się do tego, co i jak robi. Co więcej, znajdzie zawsze uzasadnienie dlaczego to co robi nie daje skutku. Uzasadnienie zwykle skoncentruje się na wskazywaniu odpowiedzialności pośród czynników zewnętrznych, innych ludzi, niesprzyjających okoliczności, losu itp. Jeśli chcesz doświadczyć nowej jakości swojego życia, otwórz się na zmianę i zacznij się nią cieszyć. Życie jest nieustanną zmianą. Tylko poprzez jej akceptację możliwe staje się osiągnięcie wewnętrzno – zewnętrznej spójności, klucza do osobistego sukcesu. Posługujesz się w swoim życiu bezwiednie wieloma strategiami. Masz wgrane w siebie sposoby postępowania, reakcji na konkretne bodźce, emocji jakie uruchamiają się w tobie automatycznie w oparciu o myśli, które do ciebie automatycznie przychodzą. Jesteś systemem kół zębatych, które kolejno wprawiają się w ruch. Jakie systemy, jakie połączenia, takie nie tylko twoje postawy, nie tylko emocje, ale też sytuacje, jakich doświadczasz, ludzie jakich spotykasz. Przyczyny są w tobie, ty kreujesz świat, w jakim żyjesz, ty decydujesz podświadomie o tym co dostrzeżesz, co wybierzesz, jak ten wybór uzasadnisz, kogo obwinisz, do kogo i czego będziesz ciągnął, a od kogo i czego stronił. Myślisz, że wiesz, myślisz, że rozumiesz. Zwykle tak ci się tylko wydaje. Twoje prawdy nie są prawdą obiektywną. Żyjesz w świecie subiektywnego wyobrażenia. I to nie jest wcale złe. Trudność może rodzić zestaw przekonań nieświadomych na których zbudowałeś swoje wyobrażenie na temat siebie, innych ludzi i świata. To one determinują twoje życie, jego jakość i efekty jakie są dla ciebie możliwe. Nad tym można pracować. Do ograniczających, nieświadomych przekonań można dotrzeć, można je zneutralizować, można wyzwolić ukryte pod nimi zasoby. Na bazie tych zasobów będziesz mógł kreować swoje życie w zgodzie z sobą, w dostępie do pełni własnego osobistego potencjału. Ten potencjał, który masz w sobie jest tym wszystkim czego potrzebujesz, by żyć spełnione i szczęśliwe życie robiąc to, co dla ciebie najlepsze, co pozwoli ci realizować swoje marzenia i w oparciu o nie dawać z siebie innym ludziom, którzy potrzebują ciebie i tego co masz im do dania. Rozwijaj się nie tylko dla siebie, ale też dla tych wszystkich, którzy cię potrzebują, nie tylko w tym, ale i następnych pokoleniach. To duża odpowiedzialność, wyzwanie, ale przede wszystkim sens i znaczenie życia, twojego życia, tego daru, który otrzymałeś, którym dysponujesz i którym możesz zacząć świadomie zarządzać. Czerp z niego, cieszyć się nim, odsłaniaj jego piękno i dziel się nim ze światem.

6. Siła otwartości na proces

Nie ma w tym procesie miejsca na żadne skróty. Świadoma marka osobista ma charakter organiczny, co znaczy, że do rozwoju potrzebuje czasu. Świadoma marka osobista jest jak drzewo, drzewo życia. Ty jesteś ogrodnikiem. Ogrodnik może zadbać o najbardziej odpowiednie miejsce, w którym je posadzi, o odpowiednią glebę, nawadnianie, nawóz, może przycinać gałęzie i zabezpieczać przed szkodnikami. Ale drzewo rośnie w swoim tempie. Zbytnie podlewanie, nadmiar odżywek, ciągnięcie w górę za gałęzie nie przyspieszy jego wzrostu, za to może mu poważnie zaszkodzić. Drzewo przyniesie owoce dopiero wtedy, gdy dojrzeje do tego, by owocować. Skoncentruj się na tym, by z pasją i miłością wykonywać pracę ogrodnika. Próba przyspieszenia takich procesów może mieć negatywne skutki dla ciebie, ludzi do których się zwracasz, twojej marki i celów, jakie chcesz osiągnąć. Pamiętaj też, że jabłoń jest jabłonią. Nie próbuj z jabłoni robić gruszy. Śliwa jest śliwą, a nie np. pigwą. Nie chodzi o to, byś się kreował na kogoś kim nie jesteś. Chodzi o to, byś wyzwalał z siebie pełnię tego, kim faktycznie jesteś i na niej budował swoją świadomą markę. Pracując ze mną uczysz się świadomie troszczyć o drzewo swojego życia. Zaczynasz od korzeni. Ważne jest gdzie zasadzisz drzewo, żeby korzenie mogły wrosnąć w glebę, zbudować złożony system, który zapewni prawidłowy wzrost całej roślinie. Odpowiednie ukorzenienie będzie przynosiło pozytywne efekty na każdym kolejnym etapie rozwoju drzewa. W mojej metaforze drzewa, korzenie są przekonaniami. Pamiętaj, że na zewnątrz, w życiu doświadczasz efektów. Przyczyny są wewnątrz, w tobie. Przyczyny to twoje przekonania. Jakie przyczyny, takie życie.

Jeśli zaczniesz od początku, to wyzwolisz w sobie zasoby, które naturalnie wspierać będą twoje działania w drodze ku samorealizacji, którą można nazywać osobistym sukcesem. Jakie to zasoby? Nieustanna gotowość do podważania swoich dotychczasowych przekonań, chęć ciągłego rozwoju, konsekwencja, determinacja, zdolność podnoszenia się po kolejnych porażkach, cierpliwość, pokora, koncentracja, zaangażowanie. Nie ma czegoś takiego jak lenistwo, jest tylko brak dostępu lub ograniczony dostęp do pokładów własnych zasobów, osobistej misji i wizji swojego życia. Gdy je odkryjesz, zasoby wypłyną na powierzchnię, byś mógł z nich korzystać.

Zaopiekuj się drzewem swojego życia, a osiągniesz sukces spójny z tobą, mający sens, wartość i znaczenie. Po to się urodziłeś, po to żyjesz. Nieświadome życie nie jest warte tego, by je przeżyć. Rób to, co ma wartość. Zacznij od siebie.

W przyszłym tygodniu poznasz 6 kroków składających się na program True You.

Udanego weekendu : – )

Jeśli pojawiły Ci się jakieś pytania, wątpliwości, chcesz się ze mną podzielić swoim doświadczeniem, napisz do mnie:

konrad@konradwilk.pl www.konradwilk.pl

#konradwilk #orangetreeoflife #trueyou #personalbrand #personalbranding #markaosobista #coach #coaching #businesscoaching #executivecoaching #sukces #success #świadomość #przywództwo #świadomeprzywództwo #autentyczność #rozwójosobisty #konkurencyjność #przedsiębiorczość #lifeworkbalance #harmonia #życie #pasje #misja #wizjażycia #sens #znaczenie #wartość #wolność #samorealizacja #dobreżycie #strategiesukcesu #poznajsiebie #kimjestem #selfsearch #kluczdosukcesu #keytosuccess #mojeżycie #mojadroga #pasja #siła #zarządzanie coachingowe

Reklamy

Wyzwól w sobie świadomego przywódcę cz. XVI – Poznaj 6 wiodących sił jakie wpływają na budowanie świadomej marki osobistej.

Wczoraj przybliżyłem 3 siły, jakie w oparciu o mój autorski program True You mają wpływ na budowanie zdrowej, spójnej i przynoszącej zamierzone efekty świadomej marki osobistej. Czas na kolejną:

4. Siła konsekwencji

Dobra, świadoma marka osobista rozwija się poprzez systematyczność i konsekwencję. Większość niecierpliwych, nieświadomych osób zaczyna budowanie marki od końca, od razu przechodząc do działań. Tak jesteśmy programowani. Mówi się nam, że w życiu chodzi o działanie, że szkoda czasu na bicie piany, że po działaniach ich poznacie. A poza tym im wcześniej zaczniesz działać, tym szybciej zaczniesz na tym zarabiać. I jest w tym sporo racji. Jednak działanie nie poprzedzone wewnętrznym przygotowaniem do działania może skończyć się kiepsko. Zamiast realizować spójne z tobą cele, będziesz się miotał, szarpał, kręcił w kręgu własnych nieuświadomionych uwarunkowań szkodząc swojej marce. Możesz być dobrym, elastycznym, wspierającym, inspirującym, charyzmatycznym przywódcą, który wie co robi, dokąd zmierza, co jest w tym ważne i jak jest tego sens, albo przelewać na swoich podwładnych swoje frustracje, rozczarowania, bezwiednie powtarzać modele relacyjne jakie wyssałeś w dzieciństwie wraz z wychowaniem otrzymanym od rodziców, opiekunów, nauczycieli. Możesz wiedzieć dokąd zmierzasz i jak tam dotrzeć, albo gubić się, powielać schematy, rywalizować, chronić pozycję, popadać w pseudo bezpieczny marazm. Takie nieuświadomione postawy sprawiają, że ludzie wokół odbierać cię mogą jako osobę zagubioną, nie wiedzącą czego chce. Mogą utracić poczucie pewności tego, czego się można po tobie spodziewać. Brak bezpieczeństwa rodzi nieufność. Marka, której nie ufają inni, to słaba marka, z której jest bardzo trudno się wydostać.

Jutro zaprezentuję kolejną  siłę wpływającą na budowanie świadomej marki osobistej.

Jeśli pojawiły Ci się jakieś pytania, wątpliwości, chcesz się ze mną podzielić swoim doświadczeniem, napisz do mnie:

konrad@konradwilk.pl www.konradwilk.pl

#konradwilk #orangetreeoflife #trueyou #personalbrand #personalbranding #markaosobista #coach #coaching #businesscoaching #executivecoaching #sukces #success #świadomość #przywództwo #świadomeprzywództwo #autentyczność #rozwójosobisty #konkurencyjność #przedsiębiorczość #lifeworkbalance #harmonia #życie #pasje #misja #wizjażycia #sens #znaczenie #wartość #wolność #samorealizacja #dobreżycie #strategiesukcesu #poznajsiebie #kimjestem #selfsearch #kluczdosukcesu #keytosuccess #mojeżycie #mojadroga #pasja #siła #zarządzanie coachingowe

Wyzwól w sobie świadomego przywódcę cz. XIV – Moja historia, czyli jak dojrzewałem do odkrycia i stworzenia programu True You.

Dlaczego wspieram ludzi w o odkrywaniu ich własnej autentyczności i budowaniu świadomej marki osobistej?

Czy można nie być sobą? Czy da się w ogóle budować markę nieświadomie? Ależ oczywiście, że tak. Znam to z autopsji. Przez większość swojego życia borykałem się z własnym zagubieniem, zmagałem się sam ze sobą. Borykając się z własnymi uwarunkowaniami, ograniczającymi przekonaniami na temat siebie, innych osób i świata, nieświadomie krzywdziłem siebie i ludzi mi bliskich. Nie umiałem budować głębokich, otwartych relacji. Potrzebowałem zaznaczać własną Wartość, ponieważ brakowało mi wewnętrznej pewności siebie. Zupełnie bezwiednie przechodziłem przez procesy, jakie we mnie się zadziewały. Gdy pozwoliłem sobie odejść z pracy, w której się męczyłem, założyłem własną agencję brokerską. Ta okazała się finansowym sukcesem. Miałem więc czas i pieniądze, by zrealizować swoje odwieczne marzenie o poznawaniu różnorodności świata. Wyjechałem sam, daleko od dotychczasowego życia. Z krótkimi przerwami podróżowałem po Afryce, Ameryce Południowej, a przede wszystkim po Południowej Azji przez sześć niesamowitych, wspaniałych lat. Był to czas ogromnych przemian wewnętrznych, niezwykłych przygód, pouczających spotkań, ogromnych wzruszeń i nauk, które opisałem w mojej książce Naga Asu. Wreszcie stawałem się gotów.

Otworzyłem na oścież wszystkie drzwi i okna

Wciąż nieumiejętnie, z trudnościami, ale już z otwartością na samego siebie zacząłem odkrywać, poznawać, rozróżniać, wyprowadzać na światło dzienne cienie, których się wcześniej obawiałem. Wyprowadzone na światło słoneczne znikały, a jednocześnie objawiały się moim oczom obrazy, których wcześniej nie dostrzegałem. Nie zawsze były przyjemne, nie zawsze pasujące do moich wcześniejszych wyobrażeń. Jednak to wtedy właśnie odkryłem swoje powołanie i siłę, by za nim pójść, choć nie było to wcale łatwe. Bałem się co z tego wyniknie, czy podołam, co powiedzą inni, jak to wpłynie na moją sytuację finansową, czy ludzie będą chcieli korzystać z mojej pomocy. Mimo tych obaw zacząłem przygotowywać się do swojej roli, bo dostrzegłem kim chcę być, co chcę robić, jak dzielić się sobą z innymi ludźmi dla ich dobra. Sześć lat trwała moja edukacja, w czasie której czerpałem z wielu szkół pracy pomocowej, by móc korzystać z tego, co w nich najlepsze. Przez ostatnich kilka lat pracowałem indywidualnie z setkami osób, przemawiałem i prowadziłem warsztaty dla tysięcy.

Człowiek, pasja, życie

Pasjonowało mnie szczególnie takie podejście indywidualne, gdzie pracuję z człowiekiem kompleksowo, nad poukładaniem poszczególnych elementów, zsynchronizowaniem ich, dotarciem, by razem sprawnie działały tworząc skuteczny mechanizm. Moje doświadczenia wsparte wiedzą, jaką od lat w tym temacie pogłębiam zaowocowały ideą, która z czasem przekształciła się w ustrukturalizowany program. Przez długi czas dopracowywałem go, dopieszczałem, sprawdzałem w działaniu. Program True You jest kwintesencją mojego życiowego dorobku, klamrą spinającą osobiste doświadczenie, wiedzę, własne potrzeby, a przede wszystkim potrzeby ludzi dla których działam. Człowiek jest moją pasją, miłością, dziedziną wiedzy i doświadczenia, której oddałem swoje życie. Robię to, co robię, bo chcę pomagać innym w życiu z pełni ich własnego, zidentyfikowanego, autentycznego potencjału, z którego zwykle nie zdają sobie sprawy, do którego sami nie potrafią dotrzeć. Dzięki naszej pracy mogą sprawniej, w zgodzie z sobą, bardziej świadomie realizować swój życiowy sukces. Koordynowanie tego procesu jest spełnieniem mojej życiowej misji.

Całe życie prowadziło mnie do miejsca, w którym jestem. Całe życie przygotowywało mnie do dzieła, które spełniam.

 

Jest kilka sił, jakie mają wpływ na budowanie świadomej marki osobistej? W kolejnych wpisach zaprezentuję je i opatrzę komentarzem.

Jeśli pojawiły Ci się jakieś pytania, wątpliwości, chcesz się ze mną podzielić swoim doświadczeniem, napisz do mnie:

konrad@konradwilk.pl www.konradwilk.pl

#konradwilk #orangetreeoflife #trueyou #personalbrand #personalbranding #markaosobista #coach #coaching #businesscoaching #executivecoaching #sukces #success #świadomość #przywództwo #świadomeprzywództwo #autentyczność #rozwójosobisty #konkurencyjność #przedsiębiorczość #lifeworkbalance #harmonia #życie #pasje #misja #wizjażycia #sens #znaczenie #wartość #wolność #samorealizacja #dobreżycie #strategiesukcesu #poznajsiebie #kimjestem #selfsearch #kluczdosukcesu #keytosuccess #mojeżycie #mojadroga #pasj

Wyzwól w sobie świadomego przywódcę cz. X – O tym czy płynąć z prądem, czy planować swoje cele.

Nieś mnie wodo przed siebie, wprost do morza mnie nieś.

Dużo w ostatnich czasach mówi się o celach. Jedni je chwalą i wymieniają ich zalety, inni negują, sugerują uwalnianie się z tego dyktatu realizowania czegoś, po coś. Kto ma rację? Każda potwora znajdzie swego amatora. Jeśli bliżej ci do idei życia bez celu, swobodnie, cieszenia się tym co dzień, tydzień, miesiąc przyniosą, to chętniej podążysz za wyluzowaną wersją życia, za autorytetami, którzy zapewniają, że należy dać się swobodnie nieść nurtom życia i cieszyć się każdą chwilą. Jeśli zaś jesteś przekonany do zaplanowanego stylu działania to leżenie na powierzchni wody i czekanie na podmuch wiatru cię nie zadowoli. Jeśli wolisz żyć w oparciu o określone cele krótko, średnio i długoterminowe, wiążesz je ściśle z konkretnymi zadaniami jakie masz do wykonania, swoją misją i wizją osobistą, to zaplanowane życie jest właśnie dla ciebie i tego będziesz się trzymał.

Mam dla ciebie propozycję i przestrogę niezależnie od tego którą z postaw prezentujesz.

Po pierwsze uważaj, bo moje doświadczenie w coachingowej pracy z ludźmi pokazuje, że w jednym i drugim przypadku może chodzić o twoje nieuświadomione lęki. Tak, tak… lęki. Mnóstwo osób nie chce planować swoich działań, bo nie wie co miałoby planować, bo nie wie dokąd chce zmierzać, nie ma na siebie pomysłu. Sporo z nich również boi się, bo gdyby zaplanowali, to by musieli realizować, czuli by się zobowiązani. A tak, to mogą sobie bimbać mając wytłumaczenie w postaci teorii o swobodnym cieszeniu się życiem. Na pewno cieszeniu? Różnie bywa, uwierzcie mi niezależnie od tego, jak się sprawnie manipulujecie, jak sobie wmawiacie, że się cieszycie tym brakiem pomysłu na siebie. Są i tacy, i jest ich wielu, którzy nie planują, bo boją się, że nie podołają zgłoszonym planom, że cele się nie spełnią i potwierdzą im tylko, że się nie nadają, że odnieśli porażkę. A co ludzie powiedzą, a co sam sobie w takiej sytuacji powiem? Lepiej nie robić sobie nadziei, lepiej wtopić się w tłum, w masę, która jakoś mną pokieruje. Jakoś to będzie, jakoś się ułoży, jakoś przetrwam. Co przetrwasz? Życie? Ten wspaniały, unikalny, jednorazowy, niepowtarzalny dar?

Wśród tych co planują obowiązuje również zestaw bardzo podobnych podświadomych postaw opartych na lęku. Jak to? Ale przecież… : – ) Tak właśnie. Planujemy, by stworzyć sobie poczucie złudnej kontroli nad swoim życiem. Planujemy, by dać sobie wyobrażenie, że oto mamy strukturę, która tworzy taki kręgosłup naszego życia, rusztowanie dla niestabilnej budowli jaką się czujemy wewnętrznie. Często te plany niestety nie wynikają z nas. Często ktoś zaplanował za nas nasze życie, albo my ułożyliśmy je w oparciu o zewnętrze nakazy, zakazy, oczekiwania. Ileż to osób nieświadomie realizuje scenariusze narzucone im przez rodziców, opiekunów, społeczeństwo, wyobrażenie własne o oczekiwaniach innych. Zadowalamy, zasługujemy, rezygnujemy z siebie, rozmieniamy się na drobne. Jakież to dodatkowo wygodne. Świat jest zły, świat jest groźny, świat jest taki nieprzewidywalny, świat się zmienia, czas biegnie. Boimy się tego, co nieznane. Dlatego z lęku tworzymy sobie wyobrażenie znanego, pewnego, bezpiecznego w postaci planów na siebie i się ich kurczowo trzymamy. Póki idzie, to jest OK. Jak się coś nie zgadza, wtedy wpadamy w popłoch. Potrzeba stałości w zmiennych okolicznościach życia jest kusząca, ale i bardzo ograniczająca.  Ograniczanie się nie jest planowaniem, tylko ucieczką, ukryciem się we własnoręcznie zbudowanej klatce. Może mnie życie nie zauważy, jak w tej klatce sobie przycupnę.

Istotą życia jest rozwój.

Istnieje trzecie rozwiązanie, z którym wiąże się wolność decyzji, wyboru i swoboda poczucia wpływu na swoje życie uwzględniająca jego dynamikę, energię i fascynującą wielowymiarowość. Planowanie jest dobre i radość płynięcia z prądem życia jest dobra. Połączenie tych dwóch w jedno w zgodzie z prawem synergii jest bardzo dobre pod warunkiem, że pozwolisz sobie na załatwienie paru tematów.

  1. Potrzebujesz spotkać się z nieuświadomionym lękiem i podłożem na którym wyrósł.
  2. Potrzebujesz zidentyfikować własne ograniczenia, zneutralizować je, by nie stawały na drodze twojego rozwoju i umożliwiały ci uwolnienie pełni twojego wewnętrznego potencjału.
  3. Dzięki temu będziesz mógł odkryć, wzmocnić jeśli trzeba wszelkie zasoby, jakie masz w sobie, jakie często tkwią w ukryciu zablokowane wspomnianymi ograniczeniami.
  4. Dzięki odkrytym i uwolnionym zasobom wewnętrznym stajesz się gotowy do tego, by poznać wreszcie siebie prawdziwie, siebie przez pryzmat swojego potencjału, tego, kim faktycznie jesteś.
  5. Dzięki temu możesz zacząć odkrywać swoją życiową misję i wizję swojego idealnego życia, do realizacji którego masz wszystko, czego ci trzeba. Spełnianie siebie, w zgodzie z sobą jest takim właśnie podążaniem z prądem rzeki swojego życia. To przychodzi lekko i jest pełne dobrej energii. Jesteś sobą i robisz to, co cię pasjonuje, co jest z tobą zgodne, wynika z ciebie i robi dobrze tym, którzy z ciebie korzystają.
  6. Dzięki temu jesteś gotów na to, by planować swoje działania, dawać im dodatkową siłę sprawczą. Skoro masz dostęp do siebie, to zależy ci na tym, byś jak najbardziej efektywnie realizował to, co chcesz osiągnąć. Dzięki określeniu celów wiesz dokąd zmierzasz, co chcesz zrobić, jak, dla kogo, kiedy i co najważniejsze wiesz po czym poznasz, że to osiągasz. Motywacja w tobie nakręca się, buzuje i niesie cię do kolejnych celów jakie sobie stawiasz.

I to jest właśnie rozwój. W nim jest potencjał i siła spełnionego, szczęśliwego, wartościowego, spójnego z tobą życia.

W tych sześciu punktach pokazałem ci fragment procesu odkrywania własnej autentyczności i budowania świadomej marki osobistej, przez jaki przechodzą moi klienci w moim wspierającym towarzystwie. W kolejnych artykułach poznasz kolejne kroki. Program True You, jaki stworzyłem, uwzględnia zarówno wewnętrzny, jak i zewnętrzny aspekt twojego rozwoju, byś mógł żyć i spełniać się realizując swój osobisty i zawodowy sukces.

Jakie konkretne efekty daje przejście procesu? O tym napiszę już jutro.

 

Jeśli pojawiły Ci się jakieś pytania, wątpliwości, chcesz się ze mną podzielić swoim doświadczeniem, napisz do mnie:

konrad@konradwilk.pl http://www.konradwilk.pl

#konradwilk #orangetreeoflife #trueyou #personalbrand #personalbranding #markaosobista #coach #coaching #businesscoaching #executivecoaching #sikces #success #świadomość #przywództwo #świadomeprzywództwo #autentyczność #rozwójosobisty #konkurencyjność #przedsiębiorczość

Wyzwól w sobie świadomego przywódcę cz. IX O etapach życia i odpowiedziach, które mają wielką moc.

Jeśli chcesz dobrze wejść w nowy etap życia, pozwól sobie na domknięcie tego, z którego wychodzisz.

Proponowany przeze mnie proces pracy nad odkryciem własnej autentyczności i zbudowaniem świadomej marki osobistej trafia szczególnie do tych, którzy zgodnie z poszczególnymi etapami swojego życia trafili na okres przejściowy i w oparciu o siłę tego okresu stali się gotowi na służącą im, spójną z nimi zmianę. Od lat pracuję z ludźmi, którzy właśnie znaleźli się  na granicy etapów swojego życia. Energia przełomu jest potencjalną siłą, z której możemy skorzystać w procesie. To dobry czas nawet, jeśli przejawia się trudnościami, kłopotami, załamaniem, bolesnym doświadczeniem utraty. To dobry czas, bo gdy coś się kończy to znak, że jesteś blisko drzwi, za którymi może się zacząć coś nowego, z moją pomocą bardziej świadomego, bliższego ci i z tobą spójnego. Nie otworzysz drzwi do nowego pomieszczenia, dopóki nie domkniesz za sobą drzwi przez które wychodzisz z tego, co było do tej pory. Pomogę ci je zamknąć.

 

Kiedy takie okresy przejścia pojawiają się w naszym życiu:

  1. Młodzi ludzie po studiach
  2. Po paru latach w korporacji lub po kilku latach prowadzenia swojego biznesu
  3. Koło 40 tki
  4. Wyjście dzieci z domu
  5. Emerytura
  6. Trudne, mocne, będące wyzwaniem wydarzenia, doświadczenia życia: utrata lub zmiana pracy, rozwód, zmiana partnera, śmierć osoby bliskiej, zmiana miejsca zamieszkania, awans, przebranżowienie, założenie swojej firmy, potrzeba rozwoju firmy, frustracja dotychczasowym życiem, niespełnione wyobrażenia, brak wartości wyższych w życiu, nuda, pustka, brak wizji przyszłości, utrata poczucia sensu, pójście za potrzebą rozwoju osobistego itp.

 

Jaka jest Wartość pytań tego, który myśli że wie?

Niewielka, bo ma gotowe odpowiedzi.

Żebyś mógł się rozwijać, potrzebujesz pytać i pozostawać otwartym na przychodzące odpowiedzi.

W procesie odkrywania własnej autentyczności i budowania świadomej marki osobistej pozwalasz sobie na zadawanie ważnych pytań. Pytasz się min. o to:

Jak się postrzegałeś do tej pory, a jak chciałbyś się widzieć?

Gdzie jesteś teraz, a gdzie chcesz się znaleźć w przyszłości?

Co myślą o tobie inni, a jakie emocje w ludziach chcesz zacząć wyzwalać?

Jak możesz odkryć Misję swojego życia i gdzie masz szukać siły do tego, by za nią podążyć?

Jak możesz zarabiać na robieniu tego, co kochasz?

Jak rozwinąć w sobie cechy świadomego przywódcy i sprawiać, by ciągnęli do ciebie właściwi ludzie?

Jest wiele pytań, na które nie masz odpowiedzi. Większości z ważnych pytań nie zadajesz sobie w swoim życiu, pomijasz je celowo, bądź nieświadomie. Ich moc jest ogromna. Gdy już je zadasz, nie będziesz mógł uniknąć tego, że odpowiedzi zaczną w tobie kiełkować, ukorzeniać się, rosnąć, a z czasem owocować. Wraz z nimi rozwijał się będzie twój potencjał. To co do tej pory wydawało się niemożliwe, zacznie się stawać częścią twojego życia.

O celach, jakie realizujesz dzięki procesowi odkrywania własnej autentyczności i budowania świadomej marki osobistej, dowiesz się z kolejnego artykułu, który opublikuję już jutro.

 

Jeśli pojawiły Ci się jakieś pytania, wątpliwości, chcesz się ze mną podzielić swoim doświadczeniem, napisz do mnie:

konrad@konradwilk.pl www.konradwilk.pl

#konradwilk #orangetreeoflife #trueyou #personalbrand #personalbranding #markaosobista #coach #coaching #businesscoaching #executivecoaching #sikces #success #świadomość #przywództwo #świadomeprzywództwo #autentyczność #rozwójosobisty #konkurencyjność #przedsiębiorczość

Wyzwól w sobie świadomego przywódcę cz. II

Coachingowa ciciubabka

Bardzo ostrożnie podchodzę do deklaracji moich klientów. Deklaracje świadome nawet najlepiej wykształconych osób (a często właśnie ich) okazują się jedynie wskazówkami, które podsyła ich nieświadomość. Bywa i tak, że podświadomie klient nie chce wcale przerobić tematu, z którym do mnie przychodzi. Mechanizmy obronne jakie uruchamia pozwalają mu sabotować pracę, jakiej z poziomu świadomego się niby podejmuje. Niezależnie od tego, co klient deklaruje, co nazywa ważnym, z czym mówi że przychodzi, co twierdzi że go nurtuje, czego uważa że potrzebuje, uważność prowadzącego jest niezbędna i kluczowa dla procesu.

Nie wiedz – pytaj i sprawdzaj

Klient w coachingu jest partnerem, a nie pacjentem, i to jest  podstawowa różnica pomiędzy coachingiem i terapią. Jednak ludzie tylko w pewnym stopniu są siebie świadomi, choć bardzo są przekonani o tym, że są. Intencja mówienia prawdy nie oznacza wcale, że klient ma do niej dostęp. Ja pomagam moim klientom dotrzeć do tego i czerpać z tego, co jest póki co poza ich zasięgiem poznawczym, a co zwykle ma kluczowy wpływ na ich życie, jego jakość, możliwości, relacje, status majątkowy, nastawienie, zdolność dostrzegania, korzystania z szans, unikania zagrożeń, bądź radzenia sobie z trudnościami w taki sposób, by na nich budować, dzięki nim wzrastać.

Zamknę oczy, więc zniknę

Praca doraźna nad konkretnym problemem jest bardzo ważna. W mojej praktyce dostrzegam, że jednak często niewystarczająca. Problemy powracają. Mówi się czasem o nieskuteczności coachingu, że chwilę to działa, a potem przestaje, jest nietrwałe. Obserwuję, że ludzie z podświadomego lęku przed zmianą nie chcą zagłębić się w metaforycznym morzu, a coachowie albo nie chcą im w tym przeszkadzać, albo nie potrafią poprowadzić, zbudować relacji zaufania, która w procesie coachingowym jest najważniejszą determinantą jego skuteczności.

Magiczna różdżka

Działania doraźne też nie są obliczone na rozbudowany bardziej proces, który gwarantuje zmianę. Organizacje płacą za poprawę jakiejś sprawy, jakiegoś czynnika i na tym się często kończy przygoda z coachingiem. Domknięty, rozbudowany proces pracy z człowiekiem w oparciu o zgłoszony temat pozwala zadbać o skuteczność i trwałość w zrobieniu nie tylko tego co zgłoszone, ale tego, co zwykle wychodzi w trakcie pracy, a jest  z danym tematem bezpośrednio powiązane i ma wpływ na jego skuteczne załatwienie.

Zasłonię i będzie naprawione

Firmy zbyt często chcą traktować coaching jak antybiotyk. Jest problem, to trzeba szybko podać mocny lek, żeby ktoś od razu stanął na nogi i wrócił do wydajnej pracy. Super. Coaching może być bardzo skutecznym i sprawnym narzędziem dobrej zmiany. Jednak człowiek potrzebuje takiej pracy, która opiera się o kontakt z aspektem nieświadomym, który ma decydujący wpływ na to co się z nim dzieje. Rozwój samoświadomości i świadomości innych ludzi jest tutaj kluczowy. Każdy jest inny, ma inne priorytety, uwarunkowania, doświadczenia. Człowiek potrzebuje takiego właśnie poukładania siebie jako złożonego systemu. Każdy temat wyjściowy jest dobry. Każdy cel z jakim się zgłaszasz jest znakomitym pretekstem, dzięki któremu możesz zrobić dla siebie coś naprawdę dobrego, wartościowego, co skutkować będzie poprawą nie tylko jakości twojego życia, nie tylko sprawnym załatwieniem problemu, wyzwania z jakim przyszedłeś, ale też wpływać będzie na wiele innych tematów jakie w sobie nosisz, z jakich być może nie zdajesz sobie nawet sprawy.

Nie jesteś – dziejesz się

Każdy z nas jest systemem połączonych ze sobą elementów, jakie nawzajem na siebie oddziałują. Dokonanie spójnej z tobą zmiany w jednym z elementów wpływa zgodnie z prawem systemów na zmiany w pozostałych jego elementach. Jeśli nie zatroszczysz się o system i wspomnianą spójność, to zmiana w jednym elemencie będzie działała na niego destabilizująco. Szersze spojrzenie i zadbanie o system pozwoli ci uniknąć wewnętrznego rozbicia, negatywnych skutków zmiany. Czy można zmiany uniknąć? Większość decyzji naszego życia opiera się o chęć uniknięcia zmiany. Podświadomie robimy co w naszej mocy, by zachować złudzenie niezmienności. Jednak życie jest zmianą, każdy z nas jest zmianą i podświadome próby zaprzeczenia temu kończą się zwykle tymi wszystkimi trudnościami, jakich doświadczamy uważając że to właśnie zmiana jest winna. Zmiana nie jest winna. Zmiana po prostu się dzieje. Intencja naszych działań jest jak zwykle pozytywna, efekty zbyt często okazują się niechciane. Świadoma praca nad własnym rozwojem w towarzystwie osoby znającej się na rzeczy, pozwala wydostać się z tego kręgu, wyzwolić się, by żyć i realizować siebie w dostępie do pełni osobistego potencjału.

Jak to się ma do przywództwa? Co z tego wynika dla Ciebie i jakości twojego życia?

Jak może ci to pomóc w procesach zarządzania ludźmi i swoją karierą?

Zapraszam do czytania moich kolejnych artykułów.

Jeśli pojawiły Ci się jakieś pytania, wątpliwości, chcesz się ze mną podzielić swoim doświadczeniem, napisz do mnie:

konrad@konradwilk.pl http://www.konradwilk.pl

#konradwilk #orangetreeoflife #trueyou #markaosobista #personalbrand #personalbranding #leadership #przywództwo #świadomeprzywództwo #przekonania #świadomość #coach #coaching #lifecoaching #businesscoaching #executivecoaching

Wyzwól w sobie świadomego przywódcę cz. I

Od wielu lat pracuję z ludźmi, przemawiam, inspiruję, prowadzę warsztaty, spędziłem już ponad tysiąc dwieście godzin na indywidualnych sesjach coachingowych. Słucham ludzi, obserwuję ich, doświadczam,  poznaję. Pracujemy nad tym czego się obawiają, z czym sobie nie radzą, co postrzegają jako swój problem, o czym marzą, dokąd chcieliby dotrzeć. Wspieram ich w definiowaniu celów, sposobów ich realizacji. Pomagam im w wyzwalaniu tego, co kryje się pod zgłaszanymi przez nich tematami, by stawali się gotowi w zgodzie z sobą realizować swoje cele i cieszyć się efektami jakie ich realizacja przynosi.

Dostrzegam, że większość z nas doświadcza siebie jako swoistej wyspy tkwiącej w oddzieleniu od innych wysp pośród wód morza życia. Realne przyczyny, możliwości, szanse, marzenia, zasoby, ukryte pozostają pod powierzchnią wody. Im głębiej, tym ważniejsze, tym bliższe tobie, tym bardziej z tobą spójne. A to od nich zależy poziom twojego życia, związki, biznesy, skuteczność działania, stosunek pomiędzy intencją a efektem, szeroko rozumiany sukces, spełnienie, nastawienie do siebie i innych, odbiór w oczach ludzi z twojego otoczenia itd. Jeśli nie pozwolisz sobie na to, by zejść pod powierzchnię wody, wciąż będziesz widzieć tylko to, co odsłonięte i w oparciu o to próbować będziesz realizować siebie. To nie wystarcza.

O czym ja piszę? Co to ma wspólnego z coachingiem dla biznesu? Czas uwolnić sformatowany umysł. Ci, którzy są gotowi na te słowa zrozumieją. Ci, którzy nie czują się gotowi, bądź nie chcą się stać gotowi potrzebują widocznie jeszcze się z życiem pozmagać. Jeśli ktoś chce skutecznej pracy nad ludzkim aspektem siebie, ten potrzebuje wyzwolić się z kajdan sztywnej, uwarunkowanej formy, w jakiej się zamknął, w której sam siebie utrzymuje sądząc podświadomie, że ta jest jego bezpieczną przystanią, jego tożsamością, że o nim stanowi. To tylko złudzenie.

Moim klientem jest człowiek. Człowiek biznesu to wciąż człowiek : – ) i póki nie pozwoli sobie na ludzki, głęboki wgląd w siebie, póki będzie szukał i błądził na powierzchni, póty wszelkie szkolenia, filmiki motywacyjne, konferencje, odczyty, kilkusesjowe coachingi dla biznesmenów będą mało skuteczne, ich efekty ulotne, dokonania nietrwałe. Potrzebujesz zejść pod powierzchnię wody jeśli nie chcesz nieustannie wracać w swoim życiu na ścieżki uprzednio przez ciebie na powierzchni wyspy wydeptane. Jeśli coś do tej pory nie działało, to powtarzanie dotychczasowych strategii nie sprawi, że nowe, bardziej pożądane efekty zaczną pojawiać się w twoim życiu. Strategie można dekodować na poziomie zachowań i tak często jest to realizowane. Są jednak głębsze poziomy, na których możesz spotykać się ze sobą. Im głębsze poziomy pracy nad własnym rozwojem, tym bardziej skuteczne, trwałe i spójne z tobą okazują się efekty.

Nie mam ambicji w ciągnięciu kogokolwiek w kierunku odkrywania swojej świadomości i autentyczności, na której możesz budować swoją przyszłość, realizować swój sukces w oparciu o dostęp do pełni osobistego potencjału. Jestem dla tych, którzy chcą, którym zależy, którzy są gotowi. Jeśli czujesz, że należysz do tego grona, to również dla ciebie poświęciłem życie, by odkrywać strategie, mechanizmy i procesy pozwalające świadomie wpływać na siebie i swoje życie, by móc się nim cieszyć i czerpać z niego dla siebie, dla innych ludzi, dla świata.

Co to znaczy? Jak to rozumieć? Zapraszam do czytania moich kolejnych artykułów.

Jeśli pojawiły Ci się jakieś pytania, wątpliwości, chcesz się ze mną podzielić swoim doświadczeniem, napisz do mnie:

konrad@konradwilk.pl http://www.konradwilk.pl

#konradwilk #świadomeprzywództwo #świadomamarkaosobista #personalbrand #personalbranding #markaosobista #przywództwo #rozwójosobisty #sukces #autentyczność #spójność #sukceszawodowy #successfulbusinessowner