Wyzwól w sobie świadomego przywódcę cz. II

Coachingowa ciciubabka

Bardzo ostrożnie podchodzę do deklaracji moich klientów. Deklaracje świadome nawet najlepiej wykształconych osób (a często właśnie ich) okazują się jedynie wskazówkami, które podsyła ich nieświadomość. Bywa i tak, że podświadomie klient nie chce wcale przerobić tematu, z którym do mnie przychodzi. Mechanizmy obronne jakie uruchamia pozwalają mu sabotować pracę, jakiej z poziomu świadomego się niby podejmuje. Niezależnie od tego, co klient deklaruje, co nazywa ważnym, z czym mówi że przychodzi, co twierdzi że go nurtuje, czego uważa że potrzebuje, uważność prowadzącego jest niezbędna i kluczowa dla procesu.

Nie wiedz – pytaj i sprawdzaj

Klient w coachingu jest partnerem, a nie pacjentem, i to jest  podstawowa różnica pomiędzy coachingiem i terapią. Jednak ludzie tylko w pewnym stopniu są siebie świadomi, choć bardzo są przekonani o tym, że są. Intencja mówienia prawdy nie oznacza wcale, że klient ma do niej dostęp. Ja pomagam moim klientom dotrzeć do tego i czerpać z tego, co jest póki co poza ich zasięgiem poznawczym, a co zwykle ma kluczowy wpływ na ich życie, jego jakość, możliwości, relacje, status majątkowy, nastawienie, zdolność dostrzegania, korzystania z szans, unikania zagrożeń, bądź radzenia sobie z trudnościami w taki sposób, by na nich budować, dzięki nim wzrastać.

Zamknę oczy, więc zniknę

Praca doraźna nad konkretnym problemem jest bardzo ważna. W mojej praktyce dostrzegam, że jednak często niewystarczająca. Problemy powracają. Mówi się czasem o nieskuteczności coachingu, że chwilę to działa, a potem przestaje, jest nietrwałe. Obserwuję, że ludzie z podświadomego lęku przed zmianą nie chcą zagłębić się w metaforycznym morzu, a coachowie albo nie chcą im w tym przeszkadzać, albo nie potrafią poprowadzić, zbudować relacji zaufania, która w procesie coachingowym jest najważniejszą determinantą jego skuteczności.

Magiczna różdżka

Działania doraźne też nie są obliczone na rozbudowany bardziej proces, który gwarantuje zmianę. Organizacje płacą za poprawę jakiejś sprawy, jakiegoś czynnika i na tym się często kończy przygoda z coachingiem. Domknięty, rozbudowany proces pracy z człowiekiem w oparciu o zgłoszony temat pozwala zadbać o skuteczność i trwałość w zrobieniu nie tylko tego co zgłoszone, ale tego, co zwykle wychodzi w trakcie pracy, a jest  z danym tematem bezpośrednio powiązane i ma wpływ na jego skuteczne załatwienie.

Zasłonię i będzie naprawione

Firmy zbyt często chcą traktować coaching jak antybiotyk. Jest problem, to trzeba szybko podać mocny lek, żeby ktoś od razu stanął na nogi i wrócił do wydajnej pracy. Super. Coaching może być bardzo skutecznym i sprawnym narzędziem dobrej zmiany. Jednak człowiek potrzebuje takiej pracy, która opiera się o kontakt z aspektem nieświadomym, który ma decydujący wpływ na to co się z nim dzieje. Rozwój samoświadomości i świadomości innych ludzi jest tutaj kluczowy. Każdy jest inny, ma inne priorytety, uwarunkowania, doświadczenia. Człowiek potrzebuje takiego właśnie poukładania siebie jako złożonego systemu. Każdy temat wyjściowy jest dobry. Każdy cel z jakim się zgłaszasz jest znakomitym pretekstem, dzięki któremu możesz zrobić dla siebie coś naprawdę dobrego, wartościowego, co skutkować będzie poprawą nie tylko jakości twojego życia, nie tylko sprawnym załatwieniem problemu, wyzwania z jakim przyszedłeś, ale też wpływać będzie na wiele innych tematów jakie w sobie nosisz, z jakich być może nie zdajesz sobie nawet sprawy.

Nie jesteś – dziejesz się

Każdy z nas jest systemem połączonych ze sobą elementów, jakie nawzajem na siebie oddziałują. Dokonanie spójnej z tobą zmiany w jednym z elementów wpływa zgodnie z prawem systemów na zmiany w pozostałych jego elementach. Jeśli nie zatroszczysz się o system i wspomnianą spójność, to zmiana w jednym elemencie będzie działała na niego destabilizująco. Szersze spojrzenie i zadbanie o system pozwoli ci uniknąć wewnętrznego rozbicia, negatywnych skutków zmiany. Czy można zmiany uniknąć? Większość decyzji naszego życia opiera się o chęć uniknięcia zmiany. Podświadomie robimy co w naszej mocy, by zachować złudzenie niezmienności. Jednak życie jest zmianą, każdy z nas jest zmianą i podświadome próby zaprzeczenia temu kończą się zwykle tymi wszystkimi trudnościami, jakich doświadczamy uważając że to właśnie zmiana jest winna. Zmiana nie jest winna. Zmiana po prostu się dzieje. Intencja naszych działań jest jak zwykle pozytywna, efekty zbyt często okazują się niechciane. Świadoma praca nad własnym rozwojem w towarzystwie osoby znającej się na rzeczy, pozwala wydostać się z tego kręgu, wyzwolić się, by żyć i realizować siebie w dostępie do pełni osobistego potencjału.

Jak to się ma do przywództwa? Co z tego wynika dla Ciebie i jakości twojego życia?

Jak może ci to pomóc w procesach zarządzania ludźmi i swoją karierą?

Zapraszam do czytania moich kolejnych artykułów.

Jeśli pojawiły Ci się jakieś pytania, wątpliwości, chcesz się ze mną podzielić swoim doświadczeniem, napisz do mnie:

konrad@konradwilk.pl http://www.konradwilk.pl

#konradwilk #orangetreeoflife #trueyou #markaosobista #personalbrand #personalbranding #leadership #przywództwo #świadomeprzywództwo #przekonania #świadomość #coach #coaching #lifecoaching #businesscoaching #executivecoaching

Reklamy