My precious Mt Doom, Mordor i Tongariro Alpine Crossing

mt doom 6

Vicious a nie Precious

Skoro Pan Frodo dał radę przynieść tu symbol ludzkich uzależnień, słabości, zepsucia, podłości, agresji, chciwości, zawiści, złości, gniewu, i jego wewnętrzny Gollum nie zdołał mu w tym przeszkodzić, to ja też mogę i chcę. Udałem się więc w długą i niebezpieczną podróż. Mimo oporu materii, niesprzyjających okoliczności, nieprawdziwych informacji mi przekazanych, wątpliwości związanych z bólem w kolanie, skrajnego wyczerpania, przeszkód jakie dosłownie spadały się na mnie pędząc z ogromną prędkością pod postacią wielkich głazów bazaltowych, dotarłem na krawędź krateru. Wulkan Ngauruhoe, który Sir Peter Jackson wykorzystał w ekranizacji Tolkienowskiej trylogii by uosabiał Mt Doom wznosi się stromo ku niebu na wysokość prawie 2300 m n.p.m. Wspinaczka nie należy do łatwych, bo zbocze ostro pnie się w górę, a do tego pokryte grubą, osuwającą się pod stopami warstwą żwiru i pyłów wulkanicznych. Wygląda to tak, że robisz jeden krok, a osuwasz się w dół o dwa. W gorącym, śmierdzącym siarką popielniku wspinam się zapamiętale, tracę przyczepność, zjeżdżam w dół, znów parę metrów w górę, jakiś kamień łapię, ten luzuje i zaczyna spadać, zapieram się nogami, a pode mną przepaść.  Wreszcie jestem : – ) Oto stoję, a raczej leżę wyczerpany w tym samym miejscu, w którym rozgrywa się scena kulminacyjna drogi krzyżowej Frodo Bagginsa.

mt doom 4

Uczepiony krawędzi rozwartych trzewi przeznaczenia, wsłuchany w przerażające odgłosy wydobywające się wnętrza złowieszczej Góry Śmierci, ciskam w przepaść to wszystko, co tutaj ze sobą w intencji przyniosłem. Gollum bronił się, wrzeszczał, że to jego „precious”, ale nic nie wskórał. Poleciał i on ku płonącym wnętrznościom Krainy Ciemności.

my precious

 

Jakoś tak lekko mi się zjeżdża z góry na butach, jakbym na desce snowboardowej pędził przez Alpejskie stoki. Skojarzenie zupełnie nie przypadkowe, bo przede mną jeszcze przecież druga część słynnego Tongariro Alpine Crossing.

mt doom 3 mordor

 

True You soon

Reklamy

ICF event, Northern New Zealand Chapter, Ponsonby, Auckland

icf auckland 3

Wieczorem wziąłem udział w comiesięcznym spotkaniu coachów należących do ICF Chapter Asia South Pacific. Warsztat poświęcony był dwóm pierwszym kluczowym kompetencjom ICF – Setting the Foundations. Zostałem tam zaproszony przez szefową ICF Northern Chapter Alyson Keller. Super ludzie, dobra atmosfera, zaangażowanie, otwartość. Wszyscy chętnie wymieniali się swoim doświadczeniem, dzielili rozwiązaniami, które sami stosują i dla nich działają. Przyjęli mnie bardzo serdecznie, nawiązałem sporo kontaktów.

icf auckland 2

Dzisiaj jeszcze mam indywidualne spotkanie na lunchu z Alyson. Wieczorem ruszam do Wellington, gdzie spotykam się z Szefem ICF na Nową Zelandię. Robię sobie takie osobiste rozeznanie w lokalnym rynku coachingu. Cel? Hmm : – )

Spotkanie ICF Northern odbyło się w bardzo mi się podobającej dzielnicy miasta Ponsonby, która malowniczo położona jest na zboczach wulkanu : – ) Tak tak, wulkanu. Jedego z 50 wuklanów znajdujących się w granicach miasta Auckland. Kilka zdjęć z Vermont Street. Ostatnie z nich to oczywiście Downtown by Night.

True You soon

ponsonby 4

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ponsonby 3

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ponsonby 1 auckland by night

Czy dla każdego są takie atrakcje i przeżycia jak ta moja podróż po Wyspach Południowego Pacyfiku i Nowej Zelandii?

american runway

Napiszę dzisiaj jednak parę słów z poziomu świadomości siebie i życia jakie sobie wiedziemy. Oczywiście w kontekście tej mojej podróży.

Obiecywałem sobie, że dam sobie i ludziom odpocząć od tego całego coachingowego, rozwojowego wymądrzania. Mocno intensywnie działałem przez ostatnie lata: klienci indywidualni, warsztaty, szkolenia, wystąpienia, wykłady i książka, którą niedługo po powrocie z podróży będę wydawał. No sporo tego i chciałem sobie tak po prostu pobyć – dlatego to „Jestem : – )” na początku każdego posta na FB.  Myślę jednak, że ja tego nie jestem w stanie z siebie wyrugować , bo ja cały tym Jestem ; – ). Nawet tutaj, pewnie uwierzą ci którzy mnie znają, nawet tutaj, gdy tylko z kimś bardziej, głębiej, bliżej pobędę, to zaczyna się : – ) I tak sobie idę przez ten świat, tu coś pomogę zamieść, tam coś zasadzić, tu przeformułuje ktoś coś sobie, tam oczy otworzy albo wzrok zwróci w inną stronę, albo chociaż pod innym kątem popatrzy na sprawę, albo chociaż przytulę i w ciszy pobędę. Nic rozbudowanego, bez kontraktu, ot tak w ramach bliskiego spotkania, bo spytał, bo poprosiła o radę, bo z rozmowy wyszło, jakaś metafora, pytanie, jakiego do tej pory na ten temat sobie nie zadała. No tak czy siak, żyję więc Jestem : – ).

No ale do rzeczy. Bo kilka osób już o tym wspomniało i dzisiaj jeszcze jedna, więc już pomyślałem, że się wypowiem. Czy dla każdego takie wojaże i wolność, życie bez granic, spełnianie marzeń? Co sądzicie? Dla każdego? Co z tym Konradem, że on tak sobie beztrosko? On to się spełnia, ale to nie dla mnie. On to może, a ja to co innego. Innego?

for my wife

Jest takie zdanie, które często mówię moim klientom: ” Jeśli myślisz, że nie możesz, masz rację, jeśli uważasz, że możesz, masz rację”. Co myślisz i co uważasz ma decydujący wpływ na twoje życie. Tyle, że w tym wymądrzeniu jest jeszcze taki haczyk, że nie mówię tu o takim po prostu uważaniu. To moje częste powtarzanie, że jestem dla tych, którzy faktycznie CHCĄ żyć z pełni osobistego potencjału, spełniać się i realizować swój osobisty i zawodowy sukces, to nie jest taki tylko sobie bełkocik rozwojowy powtarzany co krok w świecie skomercjalizowanego biznesu pomocowego. Mam w tym duuuuużo głębszy zamysł na którym osadzam kompleksowy program pracy nad rozwojem moich klientów True You. Bo to chcenie to nie takie CHCENIE z poziomu rozumowego, intencyjnego. Chodzi o to chcenie podświadome, z którego nie zdajesz sobie sprawy. Chodzi o chcenie uwarunkowane. To ONO ma wpływ na to co robisz w życiu, na co sobie pozwalasz, a na co nie, w jakim jesteś miejscu, z jakim myśleniem o sobie, o ludziach, o świecie, o możliwościach jakie masz, i o niemożliwościach, jakie uważasz, że cię ograniczają. To z tego nieuświadomionego poziomu kreujesz swoje życie.

I pewnie masz „rację” twierdząc, że Konrad to może, a ja to nie. Swoją „rację”. Ja się jednak domyślam, bo z tobą nie pracowałem, więc nie wiem na pewno, ale domyślam się bazując na swoim sporym doświadczeniu w pracy z ludźmi, że gdybyśmy popracowali, to by mogło wyjść jak to jest z twoimi podświadomymi CHCENIAMI i że to z nich faktycznie wynika to, że jesteś w tym miejscu życia w którym jesteś, że masz to co masz, że wydajesz na to, a nie na coś innego, że masz do wydania tyle, a nie inaczej, że z tym, a nie innym partnerem żyjesz, takie macie zwyczaje, takie wyobrażenie o ograniczeniach, barierach, murach, tamach. Takie są wasze strefy komfortu, takie przekonania na temat tego z czym sobie byście poradzili, a z czym nie… i tak mógłbym pisać i pisać. Ja jestem najlepszym dowodem na to, że można otwierać kolejne drzwi do komnat wewnętrznego pałacu – tak pałacu!!!, a nie jakiejś jednoizbowej lepianki. No jest ich sporo, pozwalam sobie je widzieć i choć czasem się boję to i na otwieranie się decyduję. I wiesz co? Zarąbiste i często niespodziewane odkrycia tam dokonuję. I wiesz co? To jest fascynująca sprawa tak się odkrywać wciąż i wciąż z pasją, znajdować i korzystać z tych znalezisk. Tylko to faktycznie wymaga gotowości do codziennego podważania siebie z wczoraj, zrezygnowania z  wygody myślenia o sobie, że się siebie zna, wie się kim się jest, z automatyzmów, z wgranych gotowców, schematów poznawczych itp. .

banyan 2 avatar aitutaki

 

Najbardziej będziesz sobą, gdy zapomnisz o tych nalepkach, którymi się określiłeś/łaś. Rozumiesz? Jestem : – ) Podążam za pasją, którą pozwoliłem sobie w sobie odkryć. Jestem ; – ) Pozwoliłem sobie wyzwolić się z podświadomych kajdan, które trzymały i więziły. Jestem ; – ) Pozwoliłem sobie dzięki temu na odkrycie i doprecyzowanie własnej misji i wizji. W towarzystwie tej pierwszej zasuwam ku tej drugiej. Jestem : – ) Akceptuję się i kocham. Jestem : – ) Daję z siebie to, co we mnie najlepsze INNYM. Dzielę się sobą i tym dobrym, co przeze mnie do ludzi dociera i korzystnie wpływa na ich życie. Jestem : – ) i gdy tak sobie Jestem : – ) to dzieją się w moim życiu te rzeczy, które spójnie wynikają z tego co CHCĘ wewnętrznie i zewnętrznie, bo te CHCENIA są spójne, grają do jednej bramki, tworzą synergię i nie ma na nie siły, bo każda z sił im sprzyja i je wspiera i się z nimi wiąże.

A do tego jeszcze mnóstwo roboty mnie to kosztowało, dobrej, wartościowej i cenionej roboty. Całą energię swoją emanuję w tym kierunku, nie rozdrabniam się, nie marnuję na nieważne rzeczy. wiem czego CHCĘ i to robię. I mam z tego radochę, bo kocham to robić. Wielka sprawa. Oczywiście wielka, ale do zrobienia. Zależy tylko czy CHCESZ.

leśna droga

 

Czy podróże egzotyczne dla każdego? Myślę, że tylko dla tego, kto CHCE – tak w tym opisanym przeze mnie rozumieniu CHCE. Jeśli nie wiesz jak CHCIEĆ, nie umiesz CHCIEĆ, ale byś CHCIAŁ umieć tak CHCIEĆ, to zapewniam cię, że to da się zrobić. Zamiast zazdrościć, podziwiać, wkurzać się, będziesz robić to swoje i już, i będziesz sobie mógł/mogła mówić: Jestem : – ) Fajnie jest mówić Jestem : – ), a jeszcze fajniej jest co całym sobą czuć. Cud istnienia : – ), a zarazem jego natura.

 

 

 

 

Napiszę tu jutro moją misję i wizję. Może weź sobie za wzór te moje i spróbuj określić własne. Oczywiście trzeba się do tego trochę przygotować, uchylić wrota tamy jaka więzi wody twojej energii życiowej i broni kontaktu ze sobą, ale tak na próbę, dla smaku spróbuj określić swoją życiową misję i wizję i zobacz jak ci z tym. Uffff….

Na dzisiaj koniec ; – ) Wracam do jedzenia pyszności : – ) Siedzę sobie w knajpce na otwartym powietrzu, jakiś muzyk lokalny śpiewa po maorysku, a ja mam na stole świeżo złowioną game fish a za plecami bufet pełen lokalnych owoców i warzyw : – ) Teraz to już cały Jestem : – ) apetytem. Yummy : – )

PS: zdjęcia z dzisiaj – jeździłem sobie na rowerze po Aitutaki : – ). O tym skąd się wzięła tam tabliczka „Welcome to Hollywood” napiszę jutro.

I znów te przekonania

psc sp 6

Już kilka razy o nich pisałem i to nie tylko tu, na blogu, ale też w różnych magazynach, mówiłem o nich w wywiadach, podczas warsztatów, które prowadzę, w trakcie wystąpień. Dlaczego? Nie mam o czym mówić?

Wracam do nich, bo moje doświadczenie w indywidualnej pracy z człowiekiem, wnioski z warsztatów, pracy z grupami i zespołami pokazują, że jest to kluczowy czynnik naszego powodzenia w życiu, jego jakości, charakteru relacji jakie budujemy z innymi, naszej skuteczności, poziomu satysfakcji, poczucia spełnienia, sytuacji finansowej, rodzinnej itp. itd.

Mówię i piszę o przekonaniach również dlatego, że zauważam, iż ludzie wciąż potrzebują elementarnej wiedzy na ich temat. Tak wiele osób nie zdaje sobie z nich sprawy, nie jest w stanie ich identyfikować, nie poświęca im uwagi żyjąc życiem nieświadomym, reaktywnym, do bólu zautomatyzowanym w oparciu o te właśnie przekonania. Wyobrażenia o sobie, świecie i innych ludziach nazywają rzeczywistością, albo prawdą. Skoro tak, to w nią wierzą, nią się posługują. I jest im to na rękę, bo te ich prawdy wiążą się ściśle z tzw. strefami komfortu, w jakich żyją i chcą żyć niezależnie od tego czy ten komfort im służy, czy nie. Dużo wygodniej jest przecież odpowiedzialność za trudności jakie się im przytrafiają znajdować w czynnikach zewnętrznych, czynić innych odpowiedzialnymi za swoje emocje…

Przekonania składają się u nas na cały, rozległy system naszego pojmowania świata. Kształtują naszą percepcję od początku naszego życia. Uwielbiają się potwierdzać, więc zmuszają nas do tego, byśmy niezwykle wybiórczo kierowali naszą percepcję ku temu, co jest z nimi zgodne. Zamykamy swoje uszy i oczy na to, co do nich nie pasuje, co mogłoby im zaprzeczać. Dostrzegamy w tym co nas otacza zwykle to, co chcemy bądź raczej jesteśmy w stanie dostrzec. Korzystamy w ten sposób tylko z mocno ograniczonej palety stających przed nami możliwości. Nie potrafimy wyłowić szans nawet wtedy, gdy leżą centralnie na naszej drodze. Pomijamy, wypieramy, obchodzimy to wszystko, co nie pasuje do naszej, zwykle nieświadomej układanki, z jakiej opacznie wydaje nam się, że jesteśmy zbudowani. Jeśli przekonania mają charakter ograniczający, stają się metaforycznymi kulami  u naszych nóg.

Dopóki nie zdajemy sobie z nich sprawy, to właśnie one rządzą naszym życiem. Pamiętaj, że przyczyny są wewnątrz ciebie, na zewnątrz, w twoim życiu doświadczasz tylko ich efektów. Jakie przyczyny, takie życie. Dobra wiadomość jest taka, że nad przekonaniami można pracować, można je identyfikować, neutralizować, gdy są ograniczające i wyzwalać te, które mogą sprawić, że zaczniesz iść przez życie w oparciu o dostęp do pełni swojego potencjału.

I o tym chcę pisać. Zachęcam do odwiedzin na moim blogu, bo w najbliższych dniach trochę pojawi się treści na ten temat. Oczywiście wiedza nie zastąpi własnego doświadczenia pracy w towarzystwie osoby wspierającej ale myślę, że lepiej wiedzieć niż nie wiedzieć, choć wielu może mieć zupełnie odmienne przekonania na ten temat : – ) Dlaczego? O tym też wkrótce napiszę.

Krótki film o podświadomych motywacjach, które mają największy wpływ na twoje życie cz. II

Póki żyjesz nieświadomie, uciekasz przed opacznie pojmowaną nieprzyjemnością i gonisz za pozorną przyjemnością. Niezależnie od tego, czy się z tym zgadzasz, czy nie – póki żyjesz nieświadomie twoja podświadomość decyduje o tym co myślisz, co w związku z tym czujesz, jak w oparciu o te emocje reagujesz, jakie ścieżki dostrzegasz, jakie podejmujesz decyzje, co cię spotyka i co robisz z tym, co cię spotkało.

Rozwijając własną świadomość uwalniasz się od tego ograniczenia przyjemność – nieprzyjemność i zaczynasz kierować się zupełnie innym kryterium. Pytasz się: czy to jest ze mną spójne? Jeśli tak, to idziesz za tym i wtedy wygrywasz, jesteś prawdziwie wolnym człowiekiem, spełniasz się, realizujesz swój potencjał, wzrastasz, naturalnie doświadczasz swojego indywidualnie pojętego sukcesu.

Jeśli zastanawiasz się dlaczego nie udaje ci się osiągać tego, na czym myślisz że ci zależy… Jeśli nie jesteś zadowolony z pieniędzy jakie zarabiasz, albo jesteś zadowolony i zastanawiasz się dlaczego zadowala cię tak niewiele… Jeśli zdaje ci się, że wiesz co jest powodem twoich trudności, albo nie masz pojęcia skąd biorą się te wszystkie przeszkody, na jakie natrafiasz w swoim życiu osobistym lub zawodowym… Jeśli myślisz, że tak już musi być, że takie jest życie… – to zapraszam do obejrzenia filmu.
https://www.youtube.com/watch?v=9Twknl_-Eb8

Wyzwól w sobie świadomego przywódcę cz. XVII – Poznaj 6 wiodących sił jakie wpływają na budowanie świadomej marki osobistej.

Siły wpływające na wartość, jakość, trwałość i skuteczność budowanej, świadomej marki osobistej są moim zdaniem kluczowe i znacząco odróżniają moje podejście od innych podejść do tematu marki osobistej. Poniższe dwie siły chcę wyróżnić szczególnie. Zapraszam do lektury.

5. Siła otwartości na zmianę

Jeśli realizowałeś takie strategie działania, które do tej pory nie przynosiły oczekiwanego rezultatu to znaczy, że trzeba je zmienić. Człowiek przyzwyczaja się do tego, co i jak robi. Co więcej, znajdzie zawsze uzasadnienie dlaczego to co robi nie daje skutku. Uzasadnienie zwykle skoncentruje się na wskazywaniu odpowiedzialności pośród czynników zewnętrznych, innych ludzi, niesprzyjających okoliczności, losu itp. Jeśli chcesz doświadczyć nowej jakości swojego życia, otwórz się na zmianę i zacznij się nią cieszyć. Życie jest nieustanną zmianą. Tylko poprzez jej akceptację możliwe staje się osiągnięcie wewnętrzno – zewnętrznej spójności, klucza do osobistego sukcesu. Posługujesz się w swoim życiu bezwiednie wieloma strategiami. Masz wgrane w siebie sposoby postępowania, reakcji na konkretne bodźce, emocji jakie uruchamiają się w tobie automatycznie w oparciu o myśli, które do ciebie automatycznie przychodzą. Jesteś systemem kół zębatych, które kolejno wprawiają się w ruch. Jakie systemy, jakie połączenia, takie nie tylko twoje postawy, nie tylko emocje, ale też sytuacje, jakich doświadczasz, ludzie jakich spotykasz. Przyczyny są w tobie, ty kreujesz świat, w jakim żyjesz, ty decydujesz podświadomie o tym co dostrzeżesz, co wybierzesz, jak ten wybór uzasadnisz, kogo obwinisz, do kogo i czego będziesz ciągnął, a od kogo i czego stronił. Myślisz, że wiesz, myślisz, że rozumiesz. Zwykle tak ci się tylko wydaje. Twoje prawdy nie są prawdą obiektywną. Żyjesz w świecie subiektywnego wyobrażenia. I to nie jest wcale złe. Trudność może rodzić zestaw przekonań nieświadomych na których zbudowałeś swoje wyobrażenie na temat siebie, innych ludzi i świata. To one determinują twoje życie, jego jakość i efekty jakie są dla ciebie możliwe. Nad tym można pracować. Do ograniczających, nieświadomych przekonań można dotrzeć, można je zneutralizować, można wyzwolić ukryte pod nimi zasoby. Na bazie tych zasobów będziesz mógł kreować swoje życie w zgodzie z sobą, w dostępie do pełni własnego osobistego potencjału. Ten potencjał, który masz w sobie jest tym wszystkim czego potrzebujesz, by żyć spełnione i szczęśliwe życie robiąc to, co dla ciebie najlepsze, co pozwoli ci realizować swoje marzenia i w oparciu o nie dawać z siebie innym ludziom, którzy potrzebują ciebie i tego co masz im do dania. Rozwijaj się nie tylko dla siebie, ale też dla tych wszystkich, którzy cię potrzebują, nie tylko w tym, ale i następnych pokoleniach. To duża odpowiedzialność, wyzwanie, ale przede wszystkim sens i znaczenie życia, twojego życia, tego daru, który otrzymałeś, którym dysponujesz i którym możesz zacząć świadomie zarządzać. Czerp z niego, cieszyć się nim, odsłaniaj jego piękno i dziel się nim ze światem.

6. Siła otwartości na proces

Nie ma w tym procesie miejsca na żadne skróty. Świadoma marka osobista ma charakter organiczny, co znaczy, że do rozwoju potrzebuje czasu. Świadoma marka osobista jest jak drzewo, drzewo życia. Ty jesteś ogrodnikiem. Ogrodnik może zadbać o najbardziej odpowiednie miejsce, w którym je posadzi, o odpowiednią glebę, nawadnianie, nawóz, może przycinać gałęzie i zabezpieczać przed szkodnikami. Ale drzewo rośnie w swoim tempie. Zbytnie podlewanie, nadmiar odżywek, ciągnięcie w górę za gałęzie nie przyspieszy jego wzrostu, za to może mu poważnie zaszkodzić. Drzewo przyniesie owoce dopiero wtedy, gdy dojrzeje do tego, by owocować. Skoncentruj się na tym, by z pasją i miłością wykonywać pracę ogrodnika. Próba przyspieszenia takich procesów może mieć negatywne skutki dla ciebie, ludzi do których się zwracasz, twojej marki i celów, jakie chcesz osiągnąć. Pamiętaj też, że jabłoń jest jabłonią. Nie próbuj z jabłoni robić gruszy. Śliwa jest śliwą, a nie np. pigwą. Nie chodzi o to, byś się kreował na kogoś kim nie jesteś. Chodzi o to, byś wyzwalał z siebie pełnię tego, kim faktycznie jesteś i na niej budował swoją świadomą markę. Pracując ze mną uczysz się świadomie troszczyć o drzewo swojego życia. Zaczynasz od korzeni. Ważne jest gdzie zasadzisz drzewo, żeby korzenie mogły wrosnąć w glebę, zbudować złożony system, który zapewni prawidłowy wzrost całej roślinie. Odpowiednie ukorzenienie będzie przynosiło pozytywne efekty na każdym kolejnym etapie rozwoju drzewa. W mojej metaforze drzewa, korzenie są przekonaniami. Pamiętaj, że na zewnątrz, w życiu doświadczasz efektów. Przyczyny są wewnątrz, w tobie. Przyczyny to twoje przekonania. Jakie przyczyny, takie życie.

Jeśli zaczniesz od początku, to wyzwolisz w sobie zasoby, które naturalnie wspierać będą twoje działania w drodze ku samorealizacji, którą można nazywać osobistym sukcesem. Jakie to zasoby? Nieustanna gotowość do podważania swoich dotychczasowych przekonań, chęć ciągłego rozwoju, konsekwencja, determinacja, zdolność podnoszenia się po kolejnych porażkach, cierpliwość, pokora, koncentracja, zaangażowanie. Nie ma czegoś takiego jak lenistwo, jest tylko brak dostępu lub ograniczony dostęp do pokładów własnych zasobów, osobistej misji i wizji swojego życia. Gdy je odkryjesz, zasoby wypłyną na powierzchnię, byś mógł z nich korzystać.

Zaopiekuj się drzewem swojego życia, a osiągniesz sukces spójny z tobą, mający sens, wartość i znaczenie. Po to się urodziłeś, po to żyjesz. Nieświadome życie nie jest warte tego, by je przeżyć. Rób to, co ma wartość. Zacznij od siebie.

W przyszłym tygodniu poznasz 6 kroków składających się na program True You.

Udanego weekendu : – )

Jeśli pojawiły Ci się jakieś pytania, wątpliwości, chcesz się ze mną podzielić swoim doświadczeniem, napisz do mnie:

konrad@konradwilk.pl www.konradwilk.pl

#konradwilk #orangetreeoflife #trueyou #personalbrand #personalbranding #markaosobista #coach #coaching #businesscoaching #executivecoaching #sukces #success #świadomość #przywództwo #świadomeprzywództwo #autentyczność #rozwójosobisty #konkurencyjność #przedsiębiorczość #lifeworkbalance #harmonia #życie #pasje #misja #wizjażycia #sens #znaczenie #wartość #wolność #samorealizacja #dobreżycie #strategiesukcesu #poznajsiebie #kimjestem #selfsearch #kluczdosukcesu #keytosuccess #mojeżycie #mojadroga #pasja #siła #zarządzanie coachingowe

Wyzwól w sobie świadomego przywódcę cz. XVI – Poznaj 6 wiodących sił jakie wpływają na budowanie świadomej marki osobistej.

Wczoraj przybliżyłem 3 siły, jakie w oparciu o mój autorski program True You mają wpływ na budowanie zdrowej, spójnej i przynoszącej zamierzone efekty świadomej marki osobistej. Czas na kolejną:

4. Siła konsekwencji

Dobra, świadoma marka osobista rozwija się poprzez systematyczność i konsekwencję. Większość niecierpliwych, nieświadomych osób zaczyna budowanie marki od końca, od razu przechodząc do działań. Tak jesteśmy programowani. Mówi się nam, że w życiu chodzi o działanie, że szkoda czasu na bicie piany, że po działaniach ich poznacie. A poza tym im wcześniej zaczniesz działać, tym szybciej zaczniesz na tym zarabiać. I jest w tym sporo racji. Jednak działanie nie poprzedzone wewnętrznym przygotowaniem do działania może skończyć się kiepsko. Zamiast realizować spójne z tobą cele, będziesz się miotał, szarpał, kręcił w kręgu własnych nieuświadomionych uwarunkowań szkodząc swojej marce. Możesz być dobrym, elastycznym, wspierającym, inspirującym, charyzmatycznym przywódcą, który wie co robi, dokąd zmierza, co jest w tym ważne i jak jest tego sens, albo przelewać na swoich podwładnych swoje frustracje, rozczarowania, bezwiednie powtarzać modele relacyjne jakie wyssałeś w dzieciństwie wraz z wychowaniem otrzymanym od rodziców, opiekunów, nauczycieli. Możesz wiedzieć dokąd zmierzasz i jak tam dotrzeć, albo gubić się, powielać schematy, rywalizować, chronić pozycję, popadać w pseudo bezpieczny marazm. Takie nieuświadomione postawy sprawiają, że ludzie wokół odbierać cię mogą jako osobę zagubioną, nie wiedzącą czego chce. Mogą utracić poczucie pewności tego, czego się można po tobie spodziewać. Brak bezpieczeństwa rodzi nieufność. Marka, której nie ufają inni, to słaba marka, z której jest bardzo trudno się wydostać.

Jutro zaprezentuję kolejną  siłę wpływającą na budowanie świadomej marki osobistej.

Jeśli pojawiły Ci się jakieś pytania, wątpliwości, chcesz się ze mną podzielić swoim doświadczeniem, napisz do mnie:

konrad@konradwilk.pl www.konradwilk.pl

#konradwilk #orangetreeoflife #trueyou #personalbrand #personalbranding #markaosobista #coach #coaching #businesscoaching #executivecoaching #sukces #success #świadomość #przywództwo #świadomeprzywództwo #autentyczność #rozwójosobisty #konkurencyjność #przedsiębiorczość #lifeworkbalance #harmonia #życie #pasje #misja #wizjażycia #sens #znaczenie #wartość #wolność #samorealizacja #dobreżycie #strategiesukcesu #poznajsiebie #kimjestem #selfsearch #kluczdosukcesu #keytosuccess #mojeżycie #mojadroga #pasja #siła #zarządzanie coachingowe