„Jak się zabić, by zmartwychwstać…” – już jest do kupienia!!!

pierwsze z książkąJeeeeeest  Przyjechała właśnie do mnie, świeżuteńka, pachnąca, barwna, milusia w dotyku. Cieszę nią wszystkie zmysły. Wzruszony jestem bardzo  Nieliczni wiedzą, część z Was się może domyśla, że ogromnie dużo się u mnie w ostatnich miesiącach działo. Dużo kłód pod moje nogi padało. Wiele przeciwności na drodze się pojawiało. Raczej wiatr wiał mi w oczy. Jedna z perspektywy patrząc na to wszystko dostrzegam, że to wszystko były dary, może takie niedosłowne  ale jednak dary, za które mam w sercu ogromną wdzięczność  Jeeeeest książka  Ważna, mądra, dobra, przydatna dla wszystkich, którzy chcą się rozwijać, odkrywać własną autentyczność, wyzwalać swój potencjał, żyć pełnią, w zgodzie z sobą, dzielić się z innymi tym co w nich cenne, unikalne, wartościowe. Można ją już zamawiać – tylko ode mnie. Piszcie na konrad@konradwilk.pl. Piękny z niej może być też prezent pod choinkę dla siebie lub kogoś bliskiego. Jest w niej kompleksowy program procesu własnego rozwoju, mnóstwo ważnych ćwiczeń, bardzo praktyczna, rzadko przekazywana, kluczowa wiedza o nas i naszym życiu, relacjach z ludźmi, moje wieloletnie doświadczenie w pracy z człowiekiem. Książka kosztuje 39 zł plus koszty przesyłki. Chyba, że w Warszawie, to powiem skąd odebrać w centrum. Każdy dostanie ją z imienną dedykacją  To bardzo radosny dzień dla mnie, bardzo radosny 

KS-ok-tył

Reklamy

Tańczący z Ludźmi – Historia Spójności Osobistej str. 3

kolejna strona książeczki O mnie, choć głównie o programie TY w metaforze ; – )

5a mały

One Foot Island, Aitutaki Lagoon, Cook Islands, South Pacific

on boat lagoon

Skąd ta nazwa One Foot się wzięła?

Dawno, dawno temu do laguny wpłynęły vaka (łodzie) wrogo nastawionych wojowników. Bez zbędnych powitań zaczęli zabijać lokalnych mieszkańców. Przeważali liczebnie i nie mieli ochoty brać żadnych jeńców. Ojciec z synem zdołali umknąć z wioski i ruszyli łodzią ku najodleglejszemu krańcowi laguny. Kilku wojowników dostrzegło oddalającą się łódź i ruszyło za nią. Przewaga jaką mieli uciekinierzy pozwoliła im dotrzeć do ostatniej w lagunie wyspy. Ojciec spodziewał się, że nie zdołają uciec pościgowi. Wpadł więc na pomysł. Zdecydował, że weźmie na ręce syna tuż przy samej łódce. Zaniósł go do wielkiego, rozłożystego drzewa, kazał wspiąć się najwyżej jak potrafi, ukryć w gęstej koronie i czekać tam bez ruchu aż będzie bezpieczny. Syn schował się, a ojciec ruszył w poprzek wyspy. Wojownicy również przybili do brzegu i już pędzili przez wyspę tropem zostawionych w piasku śladów. Na przeciwległym krańcu wyspy dopadli ojca i zabili go, a ciało zostawili na plaży. Z poczuciem spełnionego obowiązku wrócili do swojej łodzi i odpłynęli. Nie wiedzieli, że chłopiec siedzi na drzewie, bo jedyne ślady jakie dostrzegli należały do jego taty.

 

Właśnie stamtąd wróciłem. Kilka zdjęć zamieszczam poniżej. Nie chcę więcej pisać. Niech zdjęcia popiszą za mnie.

True You soon

akuiami motu 2 akuiami motu krabik 2 na palmie 3 one foot 4c

Wyróżnij się z tłumu

dla wszystkich, którym na sercu leży życie spełnione, spójne, z pełni osobistego potencjału, którzy chcą iść przed siebie z poczuciem sensu, korzystać dla siebie i innych z własnych talentów i czerpać przyjemność z tego, co i jak robią, a jednocześnie osiągać cele finansowe, by móc się cieszyć możliwościami, jakie dają pieniądze – wywiad ze mną opublikowany w magazynie noment omen „Sukces” : – ) życzę wam udanego tygodnia