Jak się zabić, by zmartwychwstać… Dlaczego o tym piszę.

TY OKŁADKA

Moi drodzy

Przed Wami fragment książki, w którym wyjaśniam skąd wzięła się we mnie energia do pracy nad programem wspierania ludzi w procesie odkrywania ich własnej autentyczności.

„(…) Przez większość swojego życia borykałem się z własnym zagubieniem, zmagałem się sam ze sobą. Uwarunkowany trudnymi doświadczeniami dzieciństwa nieświadomie męczyłem siebie i ludzi mi bliskich. Nie umiałem budować głębokich, otwartych relacji, powielałem ograniczające wzorce, psychicznie krzywdziłem, dając tym którzy mnie kochali chłód, niepewność, bolesną krytykę, wieczne niezadowolenie, wybuchy agresji. Przez lata wilcze kły ociekały jadem trującym bardziej niż jad Mamby czarnej. Świadomość tego, że potrzebuję pomocy, nie przychodziła mimo tak wielu bolesnych sytuacji. Zawsze był jakiś powód.

Kiedyś jednak odszedłem z pracy w korporacji. Korzystając z inspiracji zaryzykowałem i założyłem firmę. Ustawiłem ją tak, że przynosiła mi dobry dochód bez większego zaangażowania z mojej strony. Wtedy wyjechałem sam, daleko od dotychczasowego życia. Z krótkimi przerwami podróżowałem po Afryce, Ameryce Południowej, a przede wszystkim po Południowej Azji przez sześć lat. Był to czas ogromnych przemian wewnętrznych, które opisałem w mojej książce Naga Asu[1].  Z pomocą wspaniałych osób, jakie na swej drodze spotkałem, zacząłem coraz bardziej świadomie uwalniać swój wewnętrzny potencjał, odkrywać swoje powołanie i siłę, by za nim pójść, choć nie było to wcale takie łatwe. Bałem się co z tego wyniknie, czy podołam, co powiedzą inni, jak to wpłynie na moją sytuację finansową, czy ludzie będą chcieli korzystać z mojej pomocy. Sześć lat trwała moja edukacja, w czasie której czerpałem z wielu szkół pracy pomocowej, by móc korzystać z tego, co w nich najlepsze.

W pracy z ludźmi nad ich rozwojem osobistym pasjonowało mnie szczególnie takie podejście, gdzie pracuję z człowiekiem kompleksowo. Razem misternie dopasowujemy poszczególne elementy, synchronizujemy je, docieramy, by sprawnie ze sobą działały tworząc skuteczny mechanizm. Moje doświadczenia wsparte wiedzą, jaką od lat w tym temacie pogłębiam zaowocowały ideą, która z czasem przekształciła się w ustrukturalizowany program. Przez długi czas dopracowywałem go, dopieszczałem, sprawdzałem w działaniu. Program jest kwintesencją mojego życiowego dorobku, klamrą spinającą osobiste doświadczenie, wiedzę, własne potrzeby, a przede wszystkim potrzeby ludzi dla których działam. Człowiek jest moją pasją, miłością, dziedziną wiedzy i doświadczenia, której oddałem swoje życie. Robię to co robię, bo chcę pomagać innym w życiu z pełni ich własnego, zidentyfikowanego, autentycznego potencjału, z którego nie zdają sobie sprawy, do którego sami nie potrafią dotrzeć. Dzięki naszej pracy mogą sprawniej, w zgodzie z sobą, bardziej świadomie realizować swój życiowy sukces.

Całe życie przygotowywało mnie do dzieła, do którego czuję się powołany (…).”


[1] Konrad Wilk, Naga Asu, Zysk I S-ka, Poznań, 2011

Reklamy

Napisałem książkę!!!

20161117_072620

Moi drodzy
Ostatnio dosyć mało aktywny byłem w mediach społecznościowych. Większość z was wiedziała o tym pewnie, że intensywnie dopieszczałem i kończyłem pisać książkę. Z nieskrywaną radością donoszę, że z końcem kwietnia dokonało się :-)))) Teraz redakcja, oprawa graficzna, skład i idziemy do druku.
W tym czasie będę po trochę uchylał różne rąbki : – ), zamieszczał fragmenty, pisał na temat z książką związany. Jestem z niej i z siebie dumny. Wykonałem ogromną pracę. Ta książka to moja wiedza, doświadczenie, obserwacje, odkrycia, wnioski z tych wszystkich lat oddania się pracy nad rozwojem osobistym człowieka.Zawiera się w niej mój autorski program odkrywania autentyczności osobistej, który realizuję w pracy indywidualnej z moimi klientami. Skoro o autentyczności, to pojawi się w niej też sporo o mnie, dzielę się sobą, obnażam, piszę o własnych słabościach, trudnej drodze, jaką potrzebowałem przejść, by znaleźć się w miejscu, w którym jestem. Będą przykłady z życia i pracy rozwojowej moich klientów, opowieści, historie, liczne metafory, przypowieści, ćwiczenia.
Tytuł? :- ) Pozwólcie, że jeszcze potrzymam go chwilę w ukryciu, za zasłoną milczenia… myślę, że może zostać uznany za dosyć tajemniczy, intrygujący, a może dla niektórych nawet bulwersujący. Zobaczymy : – )

W tej książce dostrzegłem metaforę procesu odkrywania własnej autentyczności

piszę książkę 2

Piszę książkę, w której przedstawiam autorski program procesu odkrywania własnej autentyczności. Już z pewnością w tym roku ukaże się w sprzedaży. Pasjonująca wspólna podróż zbliża się do finału.

O ścieżce kariery, którą wycinałem sobie maczetą w dżunglii

W 2001 roku ukończyłem studia magisterskie na Akademii Koźmińskiego. To był prawdziwy przełom w moim życiu, który zainicjował lawinę zdarzeń. Mówię o tym co dla mnie ważne, o podróży, wdzięczności, pasji, misji, drodze…

https://www.youtube.com/watch?v=JR_i392_lQw&feature=youtu.be

Grafik się spina… na ostatni guzik : – )

lublin 12

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zdj. zrobione podczas jednego z moich ostatnich spotkań – Lublin – Izba Coachingu

Moi drodzy

Piszę, bo obiecywałem kontynuację cyklu o przekonaniach, a zamilkłem. Z pewnością do niego wrócimy, bo temat ważny  i na co dzień z moimi klientami nad przekonaniami pracuję, bo zwykle się okazują kluczowym czynnikiem więżącym, utrudniającym, uniemożliwiającym realizację tego, czego by chcieli. Potrafią być źródłem problemów, z którymi się ludzie zmagają nie mając pojęcia o tym, co te problemy produkuje i jak się z nich wyzwolić. No po prostu od przekonań wszystko się zaczyna i na nich wszystko może się skończyć, również większość procesów rozwojowych, które nie potrafią spotykać przekonań, identyfikować ich i trwale neutralizować, jeśli szkodzą, stają na drodze, przeszkadzają.

Czemu się ostatnio nie odzywam, nie piszę?

Mam taką trochę kumulację, która wypełnia mi czas niemalże całkowicie. Przykładem niech będzie ten i najbliższy tydzień, kiedy codziennie prowadzę jakiś warsztat, szkolenie, wykład, a do tego sesje coachingowe, sprawy związane z wydaniem książki, no i przygotowania do mojej wyprawy, która już niedługo, a tematów organizacyjnych sporo. Dokąd wyprawa? Do mojego miejsca na ziemi ; – ) Będę jeszcze o niej pisał.

Póki co zapraszam na spotkanie ze mną. Opowiem o podróżach, mojej 6 letniej włóczędze głównie po Azji południowej w kontekście książki Naga Asu – to już wkrótce, 15 marca, Wileńska 3, godzina 19.00.

16 marca prowadzę warsztat otwarty na Ursynowie, Braci Wagów 20, godzina 18.00 – poświęcony Wizerunkowi i Komunikacji Marki Osobistej

17 marca o 17.00 – Uniwersytet Warszawski na Krakowskim Przedmieściu – mówię o odkrywaniu własnej autentyczności w kontekście realizacji pierwszego etapu mojego programu True You

Szczegóły tych wydarzeń znajdziecie na moim FanPage na FB

True You Soon : – )

I znów te przekonania

psc sp 6

Już kilka razy o nich pisałem i to nie tylko tu, na blogu, ale też w różnych magazynach, mówiłem o nich w wywiadach, podczas warsztatów, które prowadzę, w trakcie wystąpień. Dlaczego? Nie mam o czym mówić?

Wracam do nich, bo moje doświadczenie w indywidualnej pracy z człowiekiem, wnioski z warsztatów, pracy z grupami i zespołami pokazują, że jest to kluczowy czynnik naszego powodzenia w życiu, jego jakości, charakteru relacji jakie budujemy z innymi, naszej skuteczności, poziomu satysfakcji, poczucia spełnienia, sytuacji finansowej, rodzinnej itp. itd.

Mówię i piszę o przekonaniach również dlatego, że zauważam, iż ludzie wciąż potrzebują elementarnej wiedzy na ich temat. Tak wiele osób nie zdaje sobie z nich sprawy, nie jest w stanie ich identyfikować, nie poświęca im uwagi żyjąc życiem nieświadomym, reaktywnym, do bólu zautomatyzowanym w oparciu o te właśnie przekonania. Wyobrażenia o sobie, świecie i innych ludziach nazywają rzeczywistością, albo prawdą. Skoro tak, to w nią wierzą, nią się posługują. I jest im to na rękę, bo te ich prawdy wiążą się ściśle z tzw. strefami komfortu, w jakich żyją i chcą żyć niezależnie od tego czy ten komfort im służy, czy nie. Dużo wygodniej jest przecież odpowiedzialność za trudności jakie się im przytrafiają znajdować w czynnikach zewnętrznych, czynić innych odpowiedzialnymi za swoje emocje…

Przekonania składają się u nas na cały, rozległy system naszego pojmowania świata. Kształtują naszą percepcję od początku naszego życia. Uwielbiają się potwierdzać, więc zmuszają nas do tego, byśmy niezwykle wybiórczo kierowali naszą percepcję ku temu, co jest z nimi zgodne. Zamykamy swoje uszy i oczy na to, co do nich nie pasuje, co mogłoby im zaprzeczać. Dostrzegamy w tym co nas otacza zwykle to, co chcemy bądź raczej jesteśmy w stanie dostrzec. Korzystamy w ten sposób tylko z mocno ograniczonej palety stających przed nami możliwości. Nie potrafimy wyłowić szans nawet wtedy, gdy leżą centralnie na naszej drodze. Pomijamy, wypieramy, obchodzimy to wszystko, co nie pasuje do naszej, zwykle nieświadomej układanki, z jakiej opacznie wydaje nam się, że jesteśmy zbudowani. Jeśli przekonania mają charakter ograniczający, stają się metaforycznymi kulami  u naszych nóg.

Dopóki nie zdajemy sobie z nich sprawy, to właśnie one rządzą naszym życiem. Pamiętaj, że przyczyny są wewnątrz ciebie, na zewnątrz, w twoim życiu doświadczasz tylko ich efektów. Jakie przyczyny, takie życie. Dobra wiadomość jest taka, że nad przekonaniami można pracować, można je identyfikować, neutralizować, gdy są ograniczające i wyzwalać te, które mogą sprawić, że zaczniesz iść przez życie w oparciu o dostęp do pełni swojego potencjału.

I o tym chcę pisać. Zachęcam do odwiedzin na moim blogu, bo w najbliższych dniach trochę pojawi się treści na ten temat. Oczywiście wiedza nie zastąpi własnego doświadczenia pracy w towarzystwie osoby wspierającej ale myślę, że lepiej wiedzieć niż nie wiedzieć, choć wielu może mieć zupełnie odmienne przekonania na ten temat : – ) Dlaczego? O tym też wkrótce napiszę.

Krok IV – Spełniaj

Przyszedł czas na krok VI budowania świadomej marki osobistej – SPEŁNIAJ. Obejrzyj film, w którym go przybliżam.

https://www.youtube.com/watch?v=bJgRQrfyj_k